fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

Prof. Kołodko: Więcej na służbę zdrowia - mniej na armię i urzędników

tv.rp.pl
Mówiąc o negocjacjach jakie lekarze-rezydenci prowadzili w piątek z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem były minister finansów Grzegorz Kołodko zwrócił uwagę, że jeśli lekarze chcą wzrostu wydatków na służbę zdrowia "oznacza to, że udział wydatków na coś innego powinien się zmniejszyć".

W piątek doszło do zakończonego fiaskiem spotkania ministra Radziwiłła z lekarzami-rezydentami. Rozmowy, rozpoczęte ok. godz. 17:30 w siedzibie Rzecznika Praw Pacjenta, nie przyniosły rozwiązania napiętej sytuacji w służbie zdrowia. W spotkaniu, oprócz rezydentów i ministra zdrowia, brał również udział Marek Suski, szef Gabinetu Politycznego premiera.

Lekarze-rezydenci domagają się natychmiastowego podniesienia nakładów na służbę zdrowia, tymczasem rząd proponuje, by nakłady na ten cel zwiększać do 6 proc. PKB do 2025 roku. Zdaniem rezydentów jest to zbyt wolne tempo wzrostu wydatków.

Od początku stycznia lekarze wypowiadają klauzule opt-out, pozwalające im na pracę przez ponad 48 godzin w tygodniu. W efekcie niektóre szpitale mają problem z obsadzeniem dyżurów.

Były minister finansów mówił w TVN24, że aby preferować wydatki na służbę zdrowia kosztem wydatków na inne cele należy odpowiedzieć na pytanie "czy stan niedofinansowania służby zdrowia jest na tyle poważny, że nakłady powinny rosnąć szybciej niż na inne działy". Prof. Kołodko zwrócił uwagę, że w zarządzaniu finansami publicznymi należy "zachowywać pewną harmonię".

Ekonomista podkreślił, że skoro lekarze chcą, aby wydatki na ochronę zdrowia rosły, to "domagają się tego, aby udział wydatków na coś innego się zmniejszał". Pytanie więc, zdaniem prof. Kołodki, brzmi: na co zmniejszać wydatki, żeby zwiększać na ochronę zdrowia?

Źródłem oszczędności, zdaniem prof. Kołodki, mogłyby być wydatki na obronność, urzędników administracji rządowej oraz biurokrację w samorządach.

Obecnie na służbę zdrowia przeznaczane jest ok. 4,7 proc. PKB. Z raportu OECD z początku 2017 roku wynika, ze spośród 35 krajów rozwiniętych uwzględnionych w raporcie mniej na służbę zdrowia wydają jedynie Turcja, Łotwa i Meksyk.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA