Reklama
Reklama

Kto będzie rządził w Danii? Są pierwsze wyniki wyborów parlamentarnych

Pierwsze wyniki exit poll po wyborach parlamentarnych w Danii wskazują na zwycięstwo Socjaldemokracji Danii Mette Frederiksen, która zdobyła 21 proc. głosów. Wynik uznawany jest jednak za porażkę – w 2022 r. ugrupowanie uzyskało 27,5 proc.
Kto będzie rządził w Danii? Są pierwsze wyniki wyborów parlamentarnych

Foto: REUTERS/ Ritzau Scanpix/Liselotte Sabroe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są pierwsze wyniki exit poll po wyborach parlamentarnych w Danii?
  • Czy którykolwiek z głównych bloków politycznych uzyskał wystarczającą liczbę mandatów do samodzielnego utworzenia większościowego rządu?
  • Które ugrupowanie centrowe może okazać się kluczowe dla ustalenia końcowego układu sił politycznych?

Lokale wyborcze działały od godziny 8.00 rano do godziny 20.00. Później w głównych telewizjach przedstawiony został sondaż exit poll.

Są pierwsze wyniki wyborów parlamentarnych w Danii

Pierwsze wyniki exit poll przeprowadzone przez TV 2 wskazują, że partia Mette Frederiksen prowadzi, jednak jest to wynik daleki od oczekiwanego. Duńskie media wskazują, że to najgorszy wynik partii rządzącej od ponad stu lat.

Partia Frederiksen zdobyła 21 proc. poparcia, Zieloni – 12,5 proc, Sojusz Liberalny – 10 proc., Venstre (Danmarks Liberale Parti) – 9 proc., Umiarkowani – 7,9 proc, Duńska Partia Ludowa – 7,7 proc., Konserwatywna Partia Ludowa – 7,5 proc., Czerwono-Zieloni – 6,7 proc., Duńscy Demokraci (AE) 6,5 proc., Radykalna Lewica (Duńska Partia Socjalliberalna) – 5,4 proc., Alternatywa – 3,3 proc., zaś Borgernes Parti – 2,3 proc.

Sondaż exit poll przeprowadzony przez Denmarks Radio (DR) wskazuje natomiast, że Socjaldemokracja Danii uzyskała 19,2 proc. głosów. Partia z innymi ugrupowaniami lewicowymi nie mają większości, podobnie jak partie prawicowe. 

Reklama
Reklama

Według wstępnych wyliczeń DR blok partii lewicowych może liczyć na 83 mandaty. Partie prawicowe zgromadziły zaś łącznie 73 mandaty. Tymczasem, by mieć większość, rząd potrzebuje 90 mandatów w 179-mandatowym parlamencie.

Jak przewidywano w przedwyborczych sondażach, kluczową rolę odegra centrowa partia Umiarkowani, która uzyskała 8,2 proc. Przełożyło się to na 14 mandatów i może zdecydować o wyniku całego układu sił. Duńskie media wskazują, że dobry wynik ugrupowania to efekt dobrej kampanii Larsa Lokke Rasmussena. Zdaniem wielu komentatorów polityk ma dużą szansę zostać nowym premierem Danii. Rasmussen w przeszłości już dwukrotnie sprawował tę funkcję w latach 2009-11 oraz 2015-19, wówczas jednak jako szef Partii Liberalnej.

Wynik Duńskiej Partii Socjaldemokratycznej – mimo zwycięstwa w wyborach – uważany jest za porażkę. W 2022 r. ugrupowanie Frederiksen zdobyło 27,5 proc.

Czytaj więcej

Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?

Co przed wyborami w Danii wskazywały sondaże? 

Choć trwająca niespełna miesiąc kampania wyborcza w Danii była intensywna, to – według sondaży – nie wyłoniła wyraźnego faworyta. Z ostatniego – poniedziałkowego – badania Megafon dla TV 2 wynikało, że partie lewicowe z socjaldemokratami na czele mogą liczyć na 86 mandatów w 179-miejscowym parlamencie, zaś ugrupowania prawicowe na 77. Oznaczało to, że żaden z bloków może nie zdobyć większości, czyli 90 mandatów.

System polityczny w Danii

System polityczny w Danii

Foto: PAP

Reklama
Reklama

Tuż przed tym, jak premier Danii ogłosiła przedterminowe wybory parlamentarne, wyniki sondaży sugerowały, że po wyborach Frederiksen może mieć szansę do utworzenia centrolewicowego rządu, a nie – jak dotychczas – rządu ponad podziałami politycznymi. 

Podczas gdy w Danii zazwyczaj partie tworzą koalicję w ramach swojego bloku, od 2022 roku krajem rządzi nietypowa koalicja Duńskiej Partii Socjaldemokratycznej, centroprawicowej Partii Liberalnej oraz Umiarkowanych.

Czytaj więcej

Dania: Centrolewica na kursie do władzy. Zasługa Donalda Trumpa?

Mette Frederiksen chce opodatkować najbogatszych. Dotychczasowy koalicjant twierdził, że "to głupota”

Lutowa debata liderów partii rywalizujących w wyborach pokazała między innymi, że blok centroprawicowy odrzuca proponowany przez Frederiksen podatek majątkowy. Lider Sojuszu Liberalnego Alex Vanopslagh nazwał propozycję podatku „małostkową”, a lider współtworzącej rząd partii Moderaterne Lars Løkke Rasmussen stwierdził wprost, że propozycja jest „głupia”. 

Krytycy wskazywali na przykład podobnego podatku obowiązującego w Norwegii i podkreślają, że doprowadzi on do wyprowadzki z kraju najbogatszych obywateli, którzy przeniosą się do państw z korzystniejszą dla nich ordynacją podatkową, co w długiej perspektywie może zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu. Frederiksen przekonywała, że środki z tego podatku mają umożliwić dofinansowanie systemu edukacji i ochrony zdrowia. Zwolennicy tego rozwiązania przekonują, że zmniejszy ono nierówności społeczne. 

Analitycy byli zgodni, że jeśli Socjaldemokracja Danii i blok, na czele którego stoi, wygra wybory, będzie to zawdzięczać zdecydowanej postawie Mette Frederiksen wobec roszczeń USA dotyczących Grenlandii. Jeszcze w grudniu jej partia notowała w sondażach 17 proc. poparcia – w lutym było to 20,8-21,8 proc., mniej niż w 2022 roku, gdy partia zdobyła 28 proc. głosów, ale wystarczająco wiele, by móc liczyć na to, że Frederiksen stanie na czele rządu centrolewicowej koalicji. 

Reklama
Reklama

Do odbicia kierowanej przez Frederiksen Socjaldemokracji Danii doszło w styczniu m.in. po tym, jak kierowany przez szefową socjaldemokratów rząd nie tylko wyraził sprzeciw wobec roszczeń Trumpa dotyczących Grenlandii, ale nawet zasugerował, że duńska armia stawiłaby opór w przypadku interwencji wojskowej USA. Kopenhaga wraz z autonomicznym rządem Grenlandii podjęła jednocześnie dialog z Waszyngtonem ws. sytuacji w Arktyce, ale zaznaczyła, że czerwoną linię stanowi dla niej kwestia suwerenności nad Grenlandią. 

Polityka
Poufne dokumenty UE zagrożone? Obawy o przecieki z Niemiec do Kremla
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Polityka
Budapeszt. Anatomia politycznej katastrofy
Polityka
Prośba o wsparcie z Moskwy przed wyborami. Służby miały zarejestrować rozmowę Szijjártó z Ławrowem
Polityka
Unijny to za mało? Niemcy chcą mieć własny odpowiednik Starlinka na cele wojskowe
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama