Reklama
Reklama

Elitarna jednostka wojskowa z USA trafi na Bliski Wschód? Mowa o tysiącach żołnierzy

Stany Zjednoczone planują wysłanie tysięcy dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód – podaje agencja Reutera. Dotyczy to między innymi wojskowych z elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej.
Prezydent USA Donald Trump

Prezydent USA Donald Trump

Foto: REUTERS/Evan Vucci

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie jednostki wojskowe USA mają zostać rozmieszczone na Bliskim Wschodzie?
  • Jaka będzie liczebność dodatkowych żołnierzy i czym charakteryzuje się wyróżniona jednostka powietrznodesantowa?
  • Jakie doniesienia polityczne poprzedziły dyskusję o wzmocnieniu amerykańskiej obecności wojskowej w regionie?
  • Jakie są rozbieżne komunikaty dotyczące dialogu między Waszyngtonem a Teheranem?

Według dwóch anonimowych źródeł cytowanych przez Reutersa, Pentagon zamierza wysłać na Bliski Wschód tysiące żołnierzy z elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Wcześniejsze doniesienia – z 18 marca – wskazywały, że administracja Trumpa rozważała rozmieszczenie sił w regionie, w tym możliwość działań w Iranie, co mogłoby znacząco zmienić dynamikę konfliktu, który trwa już czwarty tydzień.

Czytaj więcej

Izraelczycy twierdzą, że Trump chce porozumienia z Iranem

Reuters: Pentagon chce zwiększyć obecność wojskową na Bliskim Wschodzie

82. Dywizja Powietrznodesantowa to jednostka specjalizująca się w bardzo szybkich działaniach. Może zostać wysłana i dotrzeć w miejsce operacji w ciągu 18 godzin od otrzymania rozkazu, dlatego – według źródeł Reutersa – odgrywa istotną rolę w przypadku ewentualnych działań w regionie. Jej żołnierze, którzy mieliby zostać wysłani na Bliski Wschód, stacjonują w Fort Bragg w Karolinie Północnej. 

Decyzja ma dotyczyć od 3 do 4 tysięcy dodatkowych żołnierzy. Obecnie jest ich już tam około 50 tysięcy. Nowe oddziały miałyby dołączyć m.in. do wojskowych stacjonujących na pokładzie okrętu USS Boxer wraz z jednostką Marine Expeditionary Unit. 

Reklama
Reklama

Jedno ze źródeł agencji poinformowało, że nie podjęto jeszcze decyzji o wysłaniu wojsk do samego Iranu. „Decyzja o wysłaniu dodatkowych sił umożliwi zwiększenie zdolności operacyjnych w regionie, choć nie zapadła decyzja o wysłaniu wojsk na terytorium Iranu” – czytamy. 

Jak podaje Reuters, Pentagon analizował różne scenariusze działań w Iranie, w tym zabezpieczenie Cieśniny Ormuz czy rozmieszczenie sił na irańskim wybrzeżu. Rozważano też wysłanie wojsk na wyspę Chark, kluczowy hub dla 90 proc. irańskiego eksportu ropy – wskazuje agencja. 

„Każde użycie wojsk lądowych – nawet w ograniczonym zakresie – może wiązać się ze znaczącym ryzykiem politycznym, zwłaszcza przy niskim poparciu społecznym dla kampanii w Iranie” – zaznaczają eksperci, cytowani przez Reutersa.

Doniesień nie skomentował dotychczas Biały Dom. 

Czytaj więcej

Wojna w Iranie szansą wyborczą dla Demokratów

Kolejny tydzień wojny na Bliskim Wschodzie 

Decyzja o wysłaniu tysięcy dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód miała zostać podjęta po tym, jak w poniedziałek Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone i Iran przeprowadziły „dobre i owocne rozmowy”, które dotyczyły „całkowitego zakończenia działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie”. Polityk poinformował, że na tej podstawie polecił sekretarzowi obrony Pete'owi Hegsethowi odroczyć ataki na irańskie elektrownie o pięć dni, „pod warunkiem powodzenia prowadzonych rozmów”.

Reklama
Reklama

Irańskie media państwowe zaprzeczyły, by doszło do jakichkolwiek rozmów – bezpośrednich i pośrednich – na linii Waszyngton-Teheran. „Prezydent USA cofa się po zdecydowanym ostrzeżeniu otrzymanym od Iranu” – przekonywała miejscowa telewizja. Według Irańczyków, Trump wycofał ultimatum po irańskim ostrzeżeniu ws. ataków na cele w sprzymierzonych z USA państwach regionu.

Obecność wojskowa USA na Bliskim Wschodzie

Obecność wojskowa USA na Bliskim Wschodzie

Foto: PAP

Konflikt na Bliskim Wschodzie rozszerzył się 28 lutego, po tym, jak Donald Trump zdecydował się na udział USA w izraelskich nalotach na Iran. W jednej z operacji zginął Najwyższy Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei, który w chwili ataku przebywał w kompleksie rządowym w Teheranie wraz z innymi przywódcami państwa.

Eskalacja trwa już czwarty tydzień.

Konflikty zbrojne
Trump znów mówił o rozmowach z Iranem. „Chcą zawrzeć umowę. Kto by nie chciał?”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Konflikty zbrojne
Atak rosyjskiego drona na centrum Lwowa. Polska poderwała myśliwce
Konflikty zbrojne
Izraelczycy twierdzą, że Trump chce porozumienia z Iranem
Konflikty zbrojne
Chiny mapują oceany. USA tracą przewagę w wojnie podwodnej
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama