W ostatnim czasie amerykański prezydent wyrażał różne stanowiska odnośnie rozpoczętej 28 lutego przez USA i Izrael wojny z Iranem. W piątek Trump ocenił, że wojna „zmierza ku końcowi”, jednak następnego dnia postawił Teheranowi 48-godzinne ultimatum i ogłosił, że jeśli Iran nie odblokuje Cieśniny Ormuz, wojska amerykańskie zbombardują irańskie elektrownie. Iran zapowiedział, że w odpowiedzi uderzy w obiekty systemu energetycznego oraz w stacje desalinacyjne (stanowiące źródło wody pitnej) w państwach, na terenie których znajdują się bazy USA.
W poniedziałek Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone i Iran przeprowadziły „dobre i owocne rozmowy”, które dotyczyły „całkowitego zakończenia działań zbrojnych na Bliskim Wschodzie”. Poinformował, że na tej podstawie polecił sekretarzowi obrony Pete'owi Hegsethowi odroczyć ataki na irańskie elektrownie o pięć dni, „pod warunkiem powodzenia prowadzonych rozmów”.
Budynek mieszkalny w Teheranie, poważnie uszkodzony w ataku przeprowadzonym w ramach wojny USA i Izraela z Iranem
Foto: Majid Asgaripour/WANA (West Asia News Agency) via REUTERS
Irańskie media państwowe zaprzeczyły, by doszło do jakichkolwiek rozmów – bezpośrednich i pośrednich – na linii Waszyngton-Teheran. „Prezydent USA cofa się po zdecydowanym ostrzeżeniu otrzymanym od Iranu” – przekonywała miejscowa telewizja. Według Irańczyków, Trump wycofał ultimatum po irańskim ostrzeżeniu ws. ataków na cele w sprzymierzonych z USA państwach regionu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Czy Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z Iranem?
„Przy takim sposobie prowadzenia wojny psychologicznej ani Cieśnina Hormuz nie wróci do stanu przedwojennego, ani nie dojdzie do uspokojenia na rynkach energetycznych” – pisała agencja Tasnim. Jednak według innej irańskiej agencji, Mehr, podejmowane są inicjatywy, które mają zredukować napięcia. Według portalu Axios, w roli pośredników między USA a Iranem występują Turcja, Egipt i Pakistan. Przedstawiciele tych państw mieli spotykać się ze Steve'em Witkoffem, specjalnym wysłannikiem Trumpa ds. Bliskiego Wschodu, a także z ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Aragczim.
W poniedziałek Donald Trump w rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że USA i Iran osiągnęły „główne punkty porozumienia”. – Oni bardzo chcą zawrzeć porozumienie, my też chcemy – mówił. Kilka godzin później amerykański prezydent powiedział w Memphis o „bardzo, bardzo dobrych rozmowach” z Iranem. – Iran ma jeszcze jedną szansę, by zakończyć swoje groźby wobec Ameryki i naszych sojuszników. Mamy nadzieję, że z niej skorzysta – stwierdził.