Reklama
Reklama

Sąd rozstrzygnął, czy każdy Polak powracający z emigracji ma szansę na ulgę w PIT

Czy każdy Polak powracający z emigracji ma szansę na ulgę w PIT? Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził, że nawet kilkuletni pobyt za granicą i praca tam nie gwarantują, że po przeprowadzce do ojczyzny można skorzystać w PIT z tzw. ulgi na powrót.
Ulga na powrót przysługuje osobom, które przeniosły miejsce zamieszkania do Polski po 31 grudnia 202

Ulga na powrót przysługuje osobom, które przeniosły miejsce zamieszkania do Polski po 31 grudnia 2021 r.

Foto: Adobe Stock

Czy każdy Polak powracający z emigracji ma szansę na ulgę w PIT? 

Stan faktycznyc: Sprawa dotyczyła kobiety, która przez wiele lat pracowała w Holandii. We wniosku o interpretację wyjaśniła, że przebywała tam nieprzerwanie od marca 2017 r. Pracowała jako pracownik tymczasowy i wynajmowała pokój w mieszkaniu firmowym, w którym nie mogła się jednak zameldować.

Tłumaczyła, że w latach 2017-2024 nie przebywała na terytorium Polski dłużej niż 183 dni. A jej centrum interesów osobistych i gospodarczych znajdowało się wówczas w Holandii. Składała tam zeznania podatkowe i płaciła podatki. Przyznała jednak, że z uwagi na zameldowanie w kraju składała też deklaracje PIT-36 w Polsce.

Kobieta przyznała, że w Holandii nie była uznawana za rezydenta podatkowego przez brak zameldowania, które zgodnie z tamtejszym prawem stanowi warunek niezbędny do uzyskania certyfikatu.

Ale ponieważ w 2025 r. wróciła do Polski, gdzie od marca znalazła nowe zajęcie, zadeklarowała chęć skorzystania z tzw. ulgi na powrót w kolejnych latach. Fiskus zielonego światła na to nie dał. Kobieta zaskarżyła interpretację, ale przegrała. 

Ulga na powrót nie dla każdego

Rozstrzygnięcie: Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Gdańsku zgodził się, że do spornej ulgi nie uprawnia każde faktyczne przeniesienie czy zmiana miejsca zamieszkania, ale tylko takie, którego następstwem jest zmiana rezydencji podatkowej na polską. Sąd nie kwestionował co prawda, że skarżąca zamieszkiwała w Holandii w związku z zatrudnieniem. Nie przebywała też w Polsce powyżej 183 dni w roku podatkowym.

Reklama
Reklama

Niemniej w ocenie WSA faktyczny „powrót” do Polski nie spowodował objęcia jej nieograniczonym obowiązkiem podatkowym w kraju, bo pomimo wyjazdu nigdy nie przestała być polskim rezydentem. Zgodził się też z urzędnikami, że w okresie pracy w Holandii skarżąca miała związki z Polską świadczące o pozostaniu jej centrum interesów życiowych w ojczyźnie. Istotne okazało się także to, że nie miała w Holandii miejsca, w którym mogła przebywać z zamiarem stałego pobytu. Co więcej, skarżąca nie mogła zameldować się w Holandii i być traktowana tam jako rezydent dla celów podatkowych.

Sąd podkreślił, że rezydencję podatkową ustala się na podstawie zaistniałych faktów, nie zaś zamiarów czy woli skarżącej. Ulga na powrót nie przysługuje bowiem w związku z planami, jakie mieli podatnicy wyjeżdżając do pracy poza terytorium Polski. Na jej zastosowanie pozwala rzeczywiste zaistnienie w życiu podatnika takich okoliczności faktycznych, które powodowały, że nie był on polskim rezydentem podatkowym i stał się nim znów w wyniku przeprowadzenia się do Polski. A to wymaga udokumentowania. 

Sygnatura akt: I SA/Gd 708/25

Czytaj więcej: Raport orzeczniczy  - grudzień 2025

Sądy i trybunały
Nowi sędziowie w TK. Uchybienia procedury bez wpływu na odebranie ślubowania?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Prawo w Polsce
Zwycięstwo par jednopłciowych w NSA. Co czeka polskie urzędy?
Prawo w Polsce
Nowe zasady użytkowania kominków. W których regionach obowiązują ograniczenia?
Spadki i darowizny
Sprzedał mieszkanie zmarłej i musi się z tego rozliczyć
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama