Reklama
Reklama

Minister Domański: Czasowa obniżka VAT na paliwa najbardziej prawdopodobna

– Narzędziem, które jest najbardziej prawdopodobne do użycia, jest czasowa obniżka podatku VAT na paliwa – mówi minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Rząd rozważa reakcję na rosnące ceny paliw w związku z wojną w Iranie.
Minister Domański: Czasowa obniżka VAT na paliwa najbardziej prawdopodobna

Foto: Martin Bertrand / Hans Lucas via AFP

Wojna w Iranie coraz mocniej przekłada się na sytuację na globalnym rynku ropy. Notowania surowca pozostają pod presją, a inwestorzy coraz wyraźniej wyceniają ryzyko zakłóceń dostaw. To z kolei oznacza presję na ceny paliw. Rząd więc nie wyklucza reakcji, jeśli sytuacja będzie się pogarszać.

– Będziemy używać takich narzędzi, które będą odpowiednie do sytuacji rynkowej. Takim narzędziem, które jest najbardziej prawdopodobne do użycia jest czasowa obniżka podatku VAT na paliwa – mówi minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w trakcie konferencji CEE Capital Markets 2026 organizowanej przez PKO BP w Londynie.

Na razie rząd nie przesądza ani skali ewentualnej interwencji, ani momentu jej wprowadzenia. Wiele zależy od rozwoju sytuacji geopolitycznej i reakcji rynków surowcowych. Na pytanie o ile może zostać obniżona stawka VAT, Domański odpowiedział: – O tym będziemy jeszcze rozmawiać. Naszym priorytetem musi być również niedopuszczenie do braku paliwa na stacjach, tak jak to zrobili nasi poprzednicy, choć wtedy wojny w Iranie nie było.

– Nie ma takiego poziomu, czy to 10, 9, czy 8 lub 7 złotych za litr. Mamy nadzieję, że ten konflikt zakończy się szybko i nie będzie potrzeby podejmowania takiego działania – mówił minister finansów i gospodarki.

Jednocześnie coraz wyraźniej rysuje się wpływ napięć geopolitycznych na ceny w całej gospodarce. – Jest za wcześnie, aby dokonywać już teraz rewizji prognoz inflacji. Ta sytuacja trwa dopiero kilka tygodni, ale z całą pewnością będzie miała wpływ na inflację w całym roku. Jak duży, ciężko jeszcze powiedzieć, można szacować, że przyczyni się to do wzrostu inflacji o 0,3–0,4 proc. w skali roku – mówi Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.

Reklama
Reklama

Spór o SAFE i finansowanie armii

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział we wtorek złożenie projektu ustawy, który ma być zmodyfikowaną wersją propozycji prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącej tzw. polskiego SAFE 0 proc.

Minister finansów przyznaje, że trudno jest mu komentować ten ruch, bo nie widział jeszcze projektu PSL.

– Projekt prezydenta Karola Nawrockiego nie rozwiązuje żadnego problemu. My musimy zapewnić finansowanie modernizacji polskiej armii. Trudno bazować plany wydatków państwa na zbrojenia na hipotetycznych, przyszłych zyskach ze złota. Nie ma przecież żadnej gwarancji, że nawet jeśli NBP wygeneruje – czy to księgowo, czy też realnymi transakcjami – zysk na złocie, to czy nie poniesie strat związanych z innymi obszarami swojej działalności – mówi minister Domański.

I dodaje: – Prezes Glapiński nie da żadnej gwarancji na to, że złoty do końca roku nie będzie się umacniał. A przecież jeśli złoty się umacnia, to jak wszyscy wiemy NBP na tym traci, bo wycena jego rezerw spada.

Propozycja prezydenta i prezesa NBP zakładała wykorzystanie potencjalnych zysków z aktywnego zarządzania rezerwami złota. Według Adama Glapińskiego niezrealizowane przychody z tego tytułu mogą sięgać nawet 197 mld zł.

– Mnie interesują tylko realne rozwiązania. Mnie nie interesuje fatamorgana zysków NBP. Mnie nie interesują podkładki pod weto prezydenta do ustawy o SAFE. Karol Nawrocki zawetował ustawę, dzięki której mogliśmy efektywnie i szybko wykorzystać te środki. Poradzimy sobie inaczej, a historia osądzi prezydenta – mówi Andrzej Domański.

Reklama
Reklama

W odpowiedzi na weto prezydenta wobec ustawy wdrażającej unijny mechanizm SAFE, rząd zdecydował się na działania umożliwiające dalsze procedowanie finansowania zbrojeń. Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna.

W tle sporu o SAFE pojawia się również kwestia roli Narodowego Banku Polskiego i jego zaangażowania w debatę publiczną. Według badania IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej”, opinie Polaków w tej sprawie są niemal równo podzielone. 44,3 proc. badanych uważa, że prezes NBP angażuje bank centralny w politykę i staje po stronie PiS oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Odmiennego zdania jest 43,5 proc. respondentów, którzy oceniają NBP jako instytucję niezależną i apolityczną. Niewielki odsetek ankietowanych (0,7 proc.) widzi zaangażowanie po stronie rządu, a 11,5 proc. nie ma zdania.

W ocenie ministra finansów kluczowa pozostaje wiarygodność instytucji państwa, w tym banku centralnego, która bezpośrednio przekłada się na koszt finansowania długu.

– Dla mnie, jako ministra finansów, wiarygodność banku centralnego jest bardzo istotna. Bo przecież za tą wiarygodnością stoi wiarygodność państwa i to, jak są wyceniane obligacje skarbowe emitowane przez ministra finansów. Pomysły, które mogą obniżać tę wiarygodność mogą być kosztowne – mówi Andrzej Domański.

Spór wokół SAFE i roli NBP jest zauważany także przez rynki finansowe, choć – jak podkreśla minister – nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na sytuację obligacji.

– Te pytania się pojawiają. Trudno jest mi oszacować, jak duży jest wpływ tej debaty na rentowność polskich obligacji. Oczywiście, są czynniki zewnętrzne, takie jak sytuacja na Bliskim Wschodzie. Wszędzie rentowności obligacji idą do góry, rynek zaczął wyceniać podwyżki stóp procentowych w strefie euro, w tym także w Polsce. Nie wszystko możemy przypisać tej dyskusji o SAFE, ale apeluję o pewnego rodzaju umiar – mówił minister Andrzej Domański.

Gospodarka
Ceny ropy rosną, ale Kreml traci. Bilans wojny dla Rosji jest negatywny
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Gospodarka
Inflacja galopuje w Iranie. Nowy banknot o historycznym nominale
Gospodarka
Agencja Moody’s zdecydowała w sprawie ratingu Polski. Wspomina też o wecie prezydenta ws. SAFE
Gospodarka
EBC utrzymał stopy procentowe i widzi ryzyko wyższej inflacji
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama