fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Od PiS zależy, co zrobi z podwójnym głosowaniem ws. KRS

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Powtórzenie głosowania w sprawie nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa wymaga zbadania, ale nie ma prawnych narzędzi do wzruszenia wyboru wbrew większości sejmowej.

W czwartek marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządziła powtórny wybór czterech członków KRS, gdy część posłów, zresztą także z opozycji, zgłosiła niesprawność elektronicznego systemu do głosowania. Sprzeciw wywołał fakt, że marszałek nie podała wyników pierwszego głosowania, a także słowa jednej z posłanek, że jest problem i trzeba je anulować "bo przegramy". Za chwilę przeprowadzono kolejne głosowanie i do rady wybrano czterech posłów PiS, który ma większość w Sejmie.

Jadwiga Emilewicz, minister rozwoju powiedziała np., że anulowanie głosowania wynikało z przyczyn technicznych, bo niektórym posłom nie działały czytniki do kart głosowania.

Jak na tę sprawę patrzą prawnicy?

Prof. Jacek Gutowski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu wskazuje, że nie ma wątpliwości, że należy ujawnić okoliczności techniczne pierwszego głosowania i ocenę ewentualnych nieprawidłowści sprzętu oddać w ręce informatyków, gdyż nie była to rola marszałka. Trzeba też ujawnić wynik pierwszego głosowania jeśli był, i powinna była to uczynić marszałek. Gdy nie stwierdzono istotnych wad, to członkowie KRS zostali wybrani w pierwszym głosowania i drugie głosowanie było bezpodstawne, a kolejne było zbędne.

- Decyzje organu państwowego od którego nie ma odwołania, a uchwał o wyborze członków KRS nie można zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego, muszą być pełni transparentne - dodaje prof. Gutowski.

Podobnie zdaniem jest jeden z nowowybranych sędziów Trybunału Stanu: - Marszałek winna była podać wynik i ewentualnie zarządzić reasumpcję głosowania, zatem marszałek złamała regulamin i dobre obyczaje parlamentarne. Ale czas na reasumpcję minął i sprawa prawnie jest zamknięta, gdyż nie drogi zaskarżenia takiej uchwały.

Zgodnie z Regulaminem Sejmu (art. 189) izba ta może dokonać reasumpcji w razie gdy wynik głosowania budzi uzasadnione wątpliwości. Wniosek (pisemny) może być jednak zgłoszony wyłącznie na posiedzeniu, na którym odbyło się głosowanie, przez co najmniej 30 posłów.

- Jeśli rzeczywiście zawiniła maszyna licząca głosy, to mamy przykład, że zastosowanie tchnologia bywa ryzkowana i trzeba sobie z tym jakoś radzić. Prezydium Sejmu powinno zaproponować rozwiązanie akceptowalne dla wszystkich stron - wskazuje z kolei prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. - Znany jest przypadek ponownego głosowania w komisji sejmowej zmieniający wynik wcześniejszy niekorzystny dla większości, byłoby jednak niedobrze by taka praktyka miała miejsce obecnie w Sejmie - dodaje prof. Piotrowski.

Byłeteż przypadek, kiedy wiekszość pisowska w 2015 r. przegłosowała unieważnienie uchwały o wyborze pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego (w tym dwóch "na zapas" ) dokonanego przez poprzedni Sejm. Dodajmy, ten akt jest jednak przez wielu prawników i opozycję wypominany PiS jako wręcz jako "zamach" na TK.

Wchodzi natomiast w rachubę postępowanie karne w stosunku do marszałek, za ewentualne przekroczenie uprawnień przy kierowaniu obradami, ale to sprawa raczej dyskusyjna, i należy do kompetencji prokuratury pod warunkiem, że Sejm zgdziłby się uchylić jej immunitet.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA