fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Czy zeznanie na piśmie zastąpi przesłuchanie

www.sxc.hu
Praktycy są zgodni, że dowód na papierze odciąży sądy. Pytanie, czy nie ucierpi sprawiedliwość.

Już za dwa miesiące sądy cywilne będą mogły korzystać z zeznań na piśmie. To jedno z rozwiązań ułatwiających prowadzenie spraw cywilnych. Wprowadza je duża nowela procedury cywilnej, która w lwiej części zacznie obowiązywać 7 listopada.

Zgodnie z nowym art. 2711 k.p.c. świadek w sprawie cywilnej (gospodarczej, rodzinnej, pracowniczej) będzie składał zeznanie na piśmie, jeżeli sąd tak postanowi. W takim przypadku świadek złoży przyrzeczenie przez podpisanie treści roty, i będzie zobowiązany złożyć tekst zeznania w sądzie w terminie wyznaczonym przez sąd.

Prawnicy zgodne twierdzą, że to rewolucja i ułatwienie dla sądów. Ale mają obawy, czy na tym rozwiązaniu nie ucierpi jakość orzeczeń.

Udogodnienie

– Jestem zdecydowanym zwolennikiem pisemnych zeznań świadków, zwłaszcza tych bez kluczowego znaczenia dla sprawy – mówi prof. Maciej Gutowski, dziekan poznańskich adwokatów. – Co do tych kluczowych, powinna istnieć jednak możliwość przesłuchania świadka bezpośrednio przed sądem. – Przy umiejętnym korzystaniu z art. 2711 k.p.c., sędzia może usprawnić postępowanie. Natomiast nadużywanie tego narzędzia może doprowadzić do niesłusznych rozstrzygnięć. Praktyka zależeć będzie od umiejętności i rozsądku sędziego, ale sama instytucja jest dobra – ocenia prof. Gutowski.

Podobnie uważa Jakub Brzeski, adwokat z kancelarii KKLW, dodając, że chyba przeoczono w noweli pewną kwestie techniczną: kto miałby weryfikować, czy na papierowych zeznaniach podpisuje się rzeczywiście zeznający. Może podpis powinien być notarialnie poświadczony?

Gdyby tak miało być, byłyby to jednak dodatkowe obowiązki i koszt.

– Zeznania na piśmie to jak na polskie obyczaje rewolucja. Ani świadkowie, ani sądy nie są przygotowane jednak do takiej zmiany – uważa Aneta Łazarska, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. – Bezpośrednie przesłuchanie przez sąd daje możliwość dopytania świadka i przede wszystkim oceny bezpośrednio niejako na żywo wiarygodności świadka. Czasem barwa głosu, mimika, zachowanie świadka rzutuje na ocenę wiarygodności. Przy zeznaniu na piśmie będzie to trudne. Na szczęście sąd może zarządzić pisemne zeznanie, a więc ma swobodę w tej materii. Sędzia i strony będą jednak musieli dokładnie sformułować pytania.

Papier to nie człowiek

Dodajmy, że np. w Anglii zeznania na piśmie się sprawdzają. Tam jednak przygotowaniem zeznań zajmują się profesjonalni pełnomocnicy. W Polsce ciężar przygotowania pytań, pouczeń obciąża sąd.

– To oznacza dodatkową pracę i determinuje jasny przekaz, aby świadkowie rozumieli treść pytań i nie odpisywali nie na temat – przestrzega sędzia Łazarska. – Wątpliwości zatem jest sporo.

A jak na nowe rozwiązanie patrzy karnista?

– Nie prowadzę spraw cywilnych, nie uważam się za znawcę procedury cywilnej, ale w sprawach karnych byłbym kategorycznie przeciwny takiemu rozwiązaniu – mówi adwokat Radosław Baszuk.

– Przesłuchanie świadka to także proces bezpośredniego badania jego wiarygodności i prawdziwości zeznań. Możliwość zadawania pytań i obserwowania reakcji. Konfrontowanie świadka z tezami zaprzeczającymi jego narracji. Samo formalne pouczenie o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania czy podpisanie tekstu przyrzeczenia to za mało, by uznać zeznania za wiarygodne. Kartka papieru to nie człowiek – przestrzega adw. Baszuk.

Zeznania na piśmie to tylko jedno z wielu nowych rozwiązań, których celem jest usprawnienie sądów cywilnych. Kluczowym narzędziem ma być tzw. rozprawa wstępna, na której sąd ma ustalać z pełnomocnikami plan przeprowadzenia procesu, najlepiej na jednej rozprawie, a gdyby były potrzebne kolejne, to powinny być wyznaczone jedna po drugiej.

Podstawa prawna: ustawa z 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, DzU z 6 sierpnia 2019 r., poz. 1469

Andrzej Michałowski adwokat, były szef NRA

Pisemne zeznania ułatwiają postępowanie dowodowe. Wiemy to z arbitrażu. Wszyscy mamy świadomość, że zeznania na piśmie nie są spontaniczne. Są przygotowywane, nie zawsze samodzielnie, ale takie bywają przecież także zeznania osobiste. Pisemne oszczędzają natomiast czas i służą wyłuskaniu tego, co ważne. Wszystko to wszakże pod warunkiem możliwości uzupełniającego wezwania świadka na rozprawę, aby zadać mu pytania, na które powinien odpowiedzieć spontanicznie, skonfrontowania zeznań lub wyjaśnienia okoliczności nadal budzących wątpliwości. To „awaryjne" przesłuchanie będzie też przestrogą przed ubarwianiem pisemnego zeznania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA