Na 44 wakaty w SN zgłosiło się 215 kandydatów, jednak 20 kandydatur zostało wycofanych.

Czytaj także: Spór o SN: zła procedura to nieważne wybory

Przesłuchania kandydatów mają być prowadzone przez cztery zespoły złożone z członków Krajowej Rady Sądownictwa. Ich przebieg będzie niejawny.

Tymczasem Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia zaapelowało do Krajowej Rady Sądownictwa by przesłuchanie osób kandydujących do Sądu Najwyższego odbywało się jawnie i było transmitowane. Jak czytamy, nabór osób na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego nie jest prywatną sprawą ani kandydujących, ani oceniających ich członków Krajowej Rady Sądownictwa.

- Kandydowanie na ten urząd, nawet w nieważnym konkursie z jakim mamy do czynienia, powinno być transparentne i podlegać społecznej kontroli – podkreśla Iustitia. - Standardów nie powinien wyznaczać niejawny konkurs na stanowisko członka KRS – dodaje.

Stowarzyszenie wskazuje, iż odpowiednim przykładem postępowania był nabór ławników do Sądu Najwyższego, który odbywał się jawnie. Stanowił on niewątpliwie lekcję obywatelską dla polskiego społeczeństwa.

Plenarne posiedzenie KRS, która ma zaopiniować kandydatów, ma się rozpocząć 18 września. Ostateczna decyzja o tym, kto zostanie sędzią SN, będzie należeć do prezydenta.