fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Cena działania Izby Dyscyplinarnej. Komisja Europejska daje Polsce ultimatum

Siedziba Komisji Europejskiej
PAP/Radek Pietruszka
Polska może zapłacić za działania Izby Dyscyplinarnej SN. Bruksela ma wnioskować do TSUE o kary.

Komisja Europejska ogłosiła we wtorek, że spyta polskie władze, czy podporządkują się wyrokowi TSUE w sprawie zamrożenia działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. – Polska ma czas do 16 sierpnia na poinformowanie, jak zamierza zapewnić wykonywanie tego wyroku – powiedziała Věra Jourová, wiceprzewodnicząca KE ds. wartości i przejrzystości. Jeśli nie, KE wystąpi do TSUE o nałożenie kar finansowych. – Decyzji sądu pozostawimy, czy będzie to jednorazowa wpłata czy kary za każdy dzień zwłoki – powiedziała Jourová.

Czytaj także:

W rozmowie z „Rzeczpospolitą" wiceprzewodnicząca KE zapowiedziała wszczęcie procedury przeciwnaruszeniowej wobec Polski, jeśli w zapowiedzianej na początek sierpnia sprawie Trybunał Konstytucyjny orzeknie o pierwszeństwie prawa krajowego nad unijnym. – Użyjemy dostępnych instrumentów. Ostatnim etapem jest wniosek do TSUE o nałożenie kar finansowych. Gdy werdykt nie będzie przestrzegany, to kary mogą wzrosnąć. Pytanie, jaką cenę państwo jest gotowe zapłacić. Poruszamy się w obszarze prawa unijnego i państwa członkowskie nie mogą sobie wybierać a la carte, które prawo chcą stosować, a którego nie – dodała Jourová.

– Polski rząd dokona analizy dokumentów przedstawionych przez KE – odpowiedział rzecznik rządu Piotr Müller. – Obowiązujące w Polsce rozwiązania prawne są podobne do istniejących w innych krajach UE. Podejmiemy właściwy dialog z KE, wyjaśniając istotę różnicy zdań w tym zakresie.

KE opublikowała drugi roczny raport o stanie praworządności w państwach UE. Problemy ma wiele z nich, ale negatywne zjawiska nie są porównywalne z sytuacją w Polsce i na Węgrzech. – W tych dwóch państwach mamy do czynienia z systemowymi i długoterminowymi przypadkami łamania praworządności. Szczególnie w Polsce, jeśli chodzi o sądownictwo – ocenia Jourová.

Brukselę niepokoi też projekt nowej ustawy medialnej, która może zagrozić istnieniu TVN. Według Jourowej nie da się jednak w tej sprawie uruchomić procedury przeciwnaruszeniowej, bo nie widać wprost związku z telekomunikacyjnym prawem UE.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA