Sędziowie i sądy

Niepełna lista sprawdzonych kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa

Adobe Stock
Nadal nie wiadomo, kto poparł sędziów – kandydatów do nowej KRS. Listy są tajne.

We wtorek minęło 19 dni od zakończenia procedury przyjmowania zgłoszeń sędziów kandydujących na członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Z informacji przekazanych przez Centrum Informacyjne Sejmu wynika, że wpłynęło 18 zgłoszeń. Nie zostały jednak upublicznione. Od kilku dni poznajemy nazwiska kandydatów, którzy zostali zweryfikowani w Sejmie lub Ministerstwie Sprawiedliwości (w zależności od tego, kto zgłosił kandydata: 25 sędziów czy 2 tys. obywateli). Do wtorku było ich 11. Na stronie Sejmu publikowane są informacje m.in. o dorobku orzeczniczym kandydatów, nadesłane przez właściwe sądy. Nie można jednak poznać nazwisk osób, które udzieliły im poparcia. Powód?

Według oficjalnej interpretacji Sejmu załącznikami do zgłoszeń, których w myśl ustawy się nie publikuje, są odpowiednio:

– gdy autorem zgłoszenia jest grupa co najmniej 2000 obywateli: wykaz obywateli popierających zgłoszenie, zawierający ich imiona, nazwiska, adresy zamieszkania, numery ewidencyjne PESEL i własnoręcznie złożone podpisy;

– gdy autorem jest grupa co najmniej 25 sędziów: wykaz sędziów popierających zgłoszenie, zawierający ich imiona, nazwiska, miejsca służbowe, numery ewidencyjne PESEL i własnoręcznie złożone podpisy.

Ustawa o KRS została znowelizowana 8 grudnia 2017 r. Nowelizację opublikowano w Dzienniku Ustaw z 2 stycznia i weszła ona w życie 17 stycznia, a niektóre przepisy dotyczące procedury naboru kandydatów obowiązują już od 3 stycznia.

Zebranie Delegatów Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia zwraca się do marszałka Sejmu RP o zachowanie pełnej jawności postępowania i udostępnienie opinii publicznej wniosków, informacji o kandydatach oraz wykazów osób popierających kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

„Postulujemy o merytoryczne i jawne formuły prac prowadzonych przez najwyższe organy państwa" – napisali sędziowie w najnowszej uchwale. I uzasadnili, że kontrola społeczna w tym przypadku jest tym bardziej uzasadniona, że wątpliwości co do spełnienia wymogów formalnych w jednym przypadku już wystąpiły, ponieważ jeszcze przed wysłaniem zgłoszenia do marszałka Sejmu kilka osób wycofało poparcie udzielone kandydatowi, prezesowi Sądu Rejonowego w Olsztynie.

Tymczasem dziś nikt, poza marszałkiem Sejmu i ministrem sprawiedliwości-prokuratorem generalnym, nie może sprawdzić, czy kandydaci rzeczywiście spełnili wymogi formalne – zauważają sędziowie. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL