fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

PiS chce wielkiej reformy sądów

fotorzepa/Gardziński Robert
Starsi sędziowie, mniej stanowisk funkcyjnych, likwidacja sądów apelacyjnych – to tylko niektóre możliwe wkrótce zmiany.

Dziesięciotysięczną rzeszę sędziów wszystkich szczebli w kraju czekają rewolucyjne zmiany. Oprócz korekty procedur (cywilnej i karnej) zmienić ma się też organizacja pracy w sądach i status sędziego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza podwyższyć wiek kandydatów na sędziów do minimum 35. roku życia (obecnie 29 lat) i wprowadzić nowe zasady awansów.

Ze względu na słabe wyniki pracy polskich sądów planuje też zmniejszyć o jeden szczebel organizację sądownictwa. Zamiast trzech szczebli: rejonowego, okręgowego i apelacyjnego, mają pozostać dwa. Likwidacji ulegnie zapewne 11 sądów apelacyjnych (rejonowych jest aż 318). Na taką reorganizację godzą się sędziowie. Na tym jednak nie koniec. Ma się pojawić możliwość czasowego delegowania sędziów z jednostek mniejszych do tych najbardziej obciążonych (wśród nich są sądy warszawskie). Do pracy będą musieli się wziąć: prezesi, którym ograniczona zostanie władza nad sędziami, i przewodniczący wydziałów, którzy przestaną urzędniczyć i zajmą się orzekaniem. W ten sposób MS chce odzyskać nawet tysiąc etatów do sądzenia, czyli nadrabiania zaległości sprzed lat. Ma to też zapewnić, o czym mówił w poniedziałek na łamach „Rzeczpospolitej" Jarosław Kaczyński, więcej sędziowskiej niezależności.

W internecie pojawią się oświadczenia majątkowe sędziów (podobnie jak prokuratorów). Sędziowskie dyscyplinarki mają trafiać do Sądu Najwyższego, a nie do sądów powszechnych.

Przy MS powstanie wydział do spraw wewnętrznych, który poprowadzi postępowania przygotowawcze w sprawach najpoważniejszych przestępstw popełnionych przez sędziów, prokuratorów i asesorów. Bez żadnych wyjątków sprawy będą rozpatrywane w kolejności wpływu. – To oznacza, że nie będzie sędziów ze wskazania – tłumaczył prezes Kaczyński.

– To nie byłby zły pomysł, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. W zwykłych okolicznościach to transparentne rozwiązanie. Ale co zrobić, kiedy sędzia, na którego przypada kolej do sądzenia, dostał wcześniej sprawę kalibru Amber Gold – rozpisaną nie na miesiące, ale na długie lata? – pyta sędzia Andrzej Warchał z jednego z poznańskich sądów. – Powinien być traktowany tak jak inni sędziowie z wydziału czy kolejka powinna go ominąć?

Sędziowie mają dosyć reform. – Wymiarowi sprawiedliwości potrzebne są zmiany, a nie ciągłe rewolucje i reformowanie – mówi „Rz" sędzia Maciej Strączyński, prezes SSP Iustitia.

WIDEO: Reforma sądów według prezesa Kaczyńskiego - E.Usowicz, A. Łukaszewicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA