fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądy i prokuratura

Tomasz Pietryga: Zielony żabot na politycznym tle

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Jeszcze nigdy w historii adwokatura nie wydawała się tak upolityczniona jak obecnie.

Dlaczego wybory samorządowe przestały być wewnętrzną sprawą palestry, a dotyczą każdego z nas? Co się stanie, jeśli związani z PiS adwokaci przejmą władzę w samorządzie? – pisze na Twitterze adwokatka Dorota Brejza, prywatnie żona znanego polityka Platformy, i zaprasza do dyskusji na Facebooku.

Wpis, który dawniej pewnie wywołałby falę oburzenia i krytyki w środowisku, pozostaje praktycznie bez echa. Nie ma reakcji władz adwokatury, która właśnie przygotowuje się do wyborów nowego prezesa, milczy też rzecznik dyscyplinarny. To zupełnie inna sytuacja niż kilka lat temu, gdy adwokatura była na takie sytuacje wyczulona. Dość wspomnieć sprawę mec. Rafała Rogalskiego, byłego pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej, wobec którego rzecznik dyscyplinarny stołecznej palestry wszczął postępowanie dyscyplinarne.

Oczywiście, adwokaci są też wolnymi ludźmi, tak jak każdy obywatel mają prawo do swoich poglądów politycznych i ich artykułowania. Wielu z nich angażuje się zresztą w życie polityczne. Co jest zaletą, bo ze względu na swoje kompetencje, wykształcenie, mentalny kod zawsze stanowili istotny państwotwórczy element naszego społeczeństwa, któremu dobro wspólne nie było obojętne. Tak jest zresztą i teraz. Adwokaci, którzy dostali się do parlamentu lub pełnili ważne funkcje państwowe, zawieszali swoją aktywność w samorządzie. Również ich podziały polityczne, sympatie były i są czymś naturalnym.

Nigdy wcześniej jednak niektórzy działacze samorządowi, szczególnie Izby Warszawskiej , nie używali struktur organizacyjnych do manifestacji politycznych swoich przekonań, a nawet jako oręża w politycznej wojnie. Stały się nim w ostatnich latach liczne publiczne, dość jednostronne stanowiska i uchwały. Adwokatura powinna o tym porozmawiać. Moment jest dobry: zbliżające się wybory.

Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czy powinna być postrzegana przez pryzmat polityczny – a tak się dzieje. Obraz całej palestry kształtowany jest przez ambicje polityczne kilku działaczy i medialnych adwokatów. W społeczeństwie mocno podzielonym i skonfliktowanym politycznie nie jest to zbyt szczęśliwe położenie, które może osłabiać również wiarygodność adwokacką. Nie zapominając o samym środowisku, które ma różne poglądy, również inne od tych, które prezentują władze samorządu, do którego przynależność – co istotne – jest obowiązkowa. Ostatni twitterowy wpis to sygnał, że polityczny zapał niektórych członków palestry poszedł za daleko. Warto się pokusić o refleksję.

Zapraszam do lektury najnowszego numeru dodatku „Sądy i Prokuratura" i informuję, że następny numer ukaże się za cztery tygodnie, czyli 20 stycznia 2021 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA