Nie milkną echa Krajowego Zjazdu Adwokatury. Szczególnie mocno wybrzmiewa rozczarowanie warszawskich delegatów. Nie dość, że nie zdołali przekonać reszty kraju do dopuszczenia umowy o pracę w zawodzie adwokata, to nawet nie wszyscy przedstawiciele stołecznej izby poparli ten pomysł.
Dominującymi w internetowej dyskusji argumentami „za” nową formą zatrudnienia jest zapewnienie adwokatowi poczucia bezpieczeństwa i socjalnych gwarancji jak pracownikowi etatowemu oraz przekonanie, że niezależność jest cechą indywidualną człowieka, a nie stanem istniejącym dzięki nakazowi ustawy. Adwokaci spoza Warszawy powiedzieli jednak jasno: na umowę o pracę w adwokaturze dziś miejsca nie ma. Czy jednak w sporze między zwolennikami i oponentami tej formy zatrudnienia ktokolwiek ma w stu procentach rację?