fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądy i prokuratura

Sprawiedliwość u Holendrów, czyli czego możemy się od nich nauczyć

Holenderski Sąd Najwyższy mieści się w Hadze
shutterstock
Nieodparte było wrażenie wzajemnego szacunku.

W tym wydaniu „Rzeczpospolitej" postanowiłyśmy opisać wrażenia z programu dwutygodniowej wymiany sędziów w Holandii, organizowanego przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury we współpracy z Europejską Siecią Szkolenia Kadr Wymiaru Sprawiedliwości (EJTN). Co ciekawe, spostrzeżenia i wnioski miałyśmy praktycznie takie same, choć byłyśmy w różnych sądach i w różnych latach.

W Holandii sędziowie cieszą się wysokim zaufaniem społecznym. Chciałyśmy się więc skupić na tym, co złożyło się na tak dobry odbiór wymiaru sprawiedliwości i mogłoby zostać wykorzystane w Polsce.

Na czoło ciekawych rozwiązań wysuwa się brak publicznych ogłoszeń wyroków. Orzeczenia wydaje się na posiedzeniu niejawnym i wraz z uzasadnieniem doręcza stronom. Unika się w ten sposób ogłaszania orzeczeń do pustej sali lub eskalacji emocji nierzadko towarzyszących ogłoszeniu.

Posiedzenia sądowe, tak w jak w Polsce, rozpoczynają się od sprawdzenia obecności i wylegitymowania uczestników postępowania. Następnie sędzia przedstawia protokolanta i siebie. W jednej ze spraw, szczególnie skomplikowanej, zdecydowano, że będzie prowadzona przez trzech sędziów. Sędzia przewodniczący przedstawił sędziów oraz powody rozpoznania sprawy w poszerzonym składzie. Nieodparte było wrażenie obustronnego szacunku, a spersonalizowanie osoby sędziego spowodowało, że atmosfera sali rozpraw od razu była lżejsza. W sprawach cywilnych nie ma wymogu wstawania podczas zwracania się do sądu. Świadek, który zeznaje, strona bądź jej pełnomocnik, tłumacząc swoje stanowisko, siedzą. Nie ma też specjalnego miejsca dla świadka. W razie potrzeby jego przesłuchania w sali rozpraw przygotowywane są zwykłe biurko i krzesło.

Było super!

Holenderskie rozprawy są znacznie dłuższe niż polskie. Podstawą jest przesłuchanie stron, bo to one mają najpełniejszą wiedzę o sprawie. Świadków przesłuchuje się bardzo rzadko. Co ciekawe, sędziowie pozwalają wypowiadać się stronom w niektórych aspektach niezwiązanych z istotą sporu. Podczas jednego z posiedzeń powódka szeroko opowiedziała o motywach skierowania pozwu do sądu. Nie były to informacje istotne dla roszczenia ani jego podstawy. Sędzia nie tylko wysłuchała wszystkiego, ale podsumowała, iż cieszy się, że to usłyszała. Drugie dno sprawy może mieć bowiem wpływ na postrzeganie procesu jako sprawiedliwy, zwłaszcza przez stronę, która przegrała. Po jednej ze spraw o upadłość konsumencką wnioskodawca, wychodząc z sali, powiedział do oczekujących: Było super!

W sali rozpraw sąd i każdy uczestnik procesu mają przygotowaną wodę i jednorazowe kubki. W korytarzu sądowym dostępne są też kawa, herbata i czekolada z automatu. Bezpłatnie.

Sądy mają swój magazyn „Rechtspraak", dostępny bezpłatnie w budynkach sądów. Są w nim informacje z życia sądów, sędziów i ich pracy, instytucji prawniczych, ale i o sprawach, które szczególnie zainteresowały opinię publiczną. Magazyn ma 28 stron, jest ilustrowany, napisany przystępnym językiem i wydawany m.in. po to, aby wyjaśnić czytelnikom podstawowe zasady prowadzenia postępowania, a także pracy sądów.

Być jak sąd

W Holandii kładzie się duży nacisk na pracę w grupie nie tylko w życiu codziennym, pracy w korporacji, ale i w sądzie. Asystent sędziego ma duży udział w przygotowaniu orzeczenia, dyskusji o nim. Sędziowie raz na cztery lata, aż do 57. roku życia, co do zasady zmieniają wydział, a także sąd w przypadku absencji chorobowych, delegacji sędziów itp. Nie jest to przykry obowiązek, lecz element rozwoju osobistego, a także przeciwdziałanie nieprawidłowym relacjom w pracy. Jeden z sędziów Sądu Najwyższego stwierdził nawet, że nie powiedziałby o sobie: „ja jestem sędzią", ale: „ja jestem sądem", czyli grupą, drużyną, zespołem.

O strukturze sądownictwa

W Holandii działa 61 sądów podrejonowych, 19 rejonowych, pięć apelacyjnych i Sąd Najwyższy. Od 2002 r. sądy podrejonowe stały się organizacyjnie częścią sądów rejonowych. Początkowo miały rozpoznawać szybciej najprostsze sprawy, a apelacje od ich wyroków rozpoznawały sądy rejonowe, będące też sądami pierwszej instancji w poważniejszych sprawach. Istnienie dwóch instancji odwoławczych prowadziło do problemów organizacyjnych, przeprowadzono więc reformę, po której wszystkie apelacje rozpoznawane są przez sądy apelacyjne. Sąd Najwyższy jest sądem kasacyjnym.

Wydziały sądów są odrębnymi jednostkami organizacyjnymi, którymi kierują przewodniczący. Sądami zarządzają dyrektorzy, współpracujący z prezesami oraz przewodniczącymi wydziałów. Zadaniem dyrektora jest administrowanie sądem. Zapewnia sędziom warunki i potrzebny sprzęt, a także odpowiedniej jakości i ilości personel pomocniczy. Przewodniczący wydziałów podlegają zarządowi sądu składającemu się z trzech osób, w tym prezesa, pracownika sądowego i administracyjnego, oraz administracyjnego zespołu zarządzającego. Zarząd ponosi ogólną odpowiedzialność za cały sąd, współpracując z przewodniczącymi.

W Holandii są kryteria ilościowe oraz jakościowe, które sądy starają się corocznie spełniać. Kryteria jakościowe są permanentnie dopracowywane na podstawie bieżącego orzecznictwa SN oraz sądów międzynarodowych.

O sprawne zarządzanie sądami oraz finanse dba Rada Sądownictwa. Ustala corocznie budżet sądów stosownie do średniego czasu poświęcanego na załatwianie określonych rodzajów spraw (wyróżniono 40 rodzajów) pomnożonego przez liczbę spraw poszczególnych rodzajów załatwianych w ciągu roku. Średni czas określa się według ogólnokrajowych próbek spraw, które są pobierane co najmniej co pięć lat. Poza tym mniej więcej jedną trzecią budżetu stanowią inne wydatki, np. koszty opinii biegłych.

Podczas procesu nominacji sędziów najwięcej do powiedzenia ma Narodowa Komisja ds. Selekcji dla Sądownictwa (LSR), składająca się z przedstawicieli środowiska sędziowskiego i resortu sprawiedliwości. Odpowiada za rekrutację kandydatów do SSR, niezależnego instytutu, który ma monopol na szkolenie przyszłych sędziów i prokuratorów – odpowiednik KSSiP.

Członkowie władzy sądowniczej są powoływani dekretem królewskim na wniosek ministra bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Ten może jednak wybierać tylko spośród absolwentów SSR, którzy uzyskali rekomendację Holenderskiej Rady Sądownictwa. Rekomendacja jest z kolei oparta na pozytywnej opinii komisji ds. selekcji oraz sądu ogłaszającego nabór. O urząd sędziowski mogą się też ubiegać doświadczeni prawnicy, czeka ich jednak długi proces selekcji.

Rada Sądownictwa (Raad voor de rechtspraak)

Jest częścią systemu sądownictwa, lecz sama nie zajmuje się wymiarem sprawiedliwości. Zadania jej obejmują rozdzielanie środków budżetowych, nadzór nad zarządzaniem finansowym, politykę kadrową, technologie informacyjne i komunikacyjne oraz sprawy lokalowe. Powierzono jej również udoskonalanie systemu sądownictwa i doradztwo w zakresie nowego ustawodawstwa mającego wpływ na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Rada pełni również funkcję rzecznika wymiaru sprawiedliwości w relacjach z opinią publiczną i w debacie publicznej. Odpowiada za rekrutację, dobór kadr oraz szkolenia sędziów i urzędników sądowych. Wykonuje swoje zadania w ścisłym porozumieniu z radami ds. administracyjnych sądów. Jeżeli chodzi o jakość systemu sądownictwa, do Rady należy promowanie jednolitego stosowania prawa i poprawa jakości sądownictwa. Co się zaś tyczy spójności orzeczeń sądowych, Rada nie ma żadnych uprawnień.

Rada doradza również rządowi w kwestii nowych ustaw mających wpływ na system sądownictwa. Za swój podstawowy cel stawia sobie wspieranie sądów w wykonywaniu przez nie zadań. Prowadzi więc regularne konsultacje z prezesami sądów, dyrektorami operacyjnymi, przewodniczącymi wydziałów oraz komisją przedstawicieli (organ doradczy, w którego skład wchodzą przedstawiciele sądów).

Powołanie i odpowiedzialność sędziów

Sędziowie powoływani są na podstawie dekretów królewskich z wniosku ministra ds. bezpieczeństwa i sprawiedliwości, po konsultacjach z przedstawicielami środowiska sędziowskiego. Członków SN Holandii powołuje się na wniosek Drugiej Izby Stanów Generalnych, która przedstawia potrójną liczbę kandydatów.

Sędzia może utracić stanowisko tylko na podstawie orzeczenia SN, m.in. z powodu „nienadawania się do wykonywania funkcji sędziego". Wniosek o wniesienie takiej sprawy do SN przez prokuratora generalnego składa prezes sądu.

A może w Polsce...

Warto zwrócić uwagę na rozwiązania strukturalne, np. kryteria jakościowe czy ilościowe albo zniesienie dwóch instancji odwoławczych. Może należy się zastanowić nad powieleniem u nas sprawdzonych pomysłów przyczyniających się do usprawnienia systemu. To wymagałoby jednak dużych zmian ustawodawczych. Biorąc pod uwagę wyniki ostatniego raportu Obywatelskiego Monitoringu Sądów sporządzonego przez Fundację Court Watch (pisała o nim „Rzeczpospolita" 25 września 2018 r.), warto się skupić przynajmniej na aspektach miękkich, które nierzadko zależą od samych sędziów. Holendrzy wypracowali wiele bardzo dobrych praktyk, które powodują, że człowiek w sądzie czuje się bardziej komfortowo. Rozwiązania te nie wymagają czasochłonnej zmiany procedury ani pieniędzy. Zależą jedynie od dobrej woli zarządzających wymiarem sprawiedliwości i chęci zmiany postrzegania sądownictwa w Polsce.

Aleksandra Rutkowska jest sędzią Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia.

Izabella Czerkawska jest sędzią Sądu Rejonowego w Płocku oraz koordynatorką do spraw współpracy międzynarodowej i praw człowieka w sprawach cywilnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA