fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Bartkiewicz: Czarnek, rewolucja seksualna, lot na Marsa i czarownice

Przemysław Czarnek
Fotorzepa, Jakub Czermiński
We wrześniu, gdy dzieci – miejmy nadzieję – już na trwale wrócą do szkół po półtora roku pandemicznej nauki w domach, rząd ma dla nich niespodziankę. Wobec trudnych wyzwań, jakie stawia przed nami współczesność, priorytetowym kierunkiem będzie – a jakże – wychowanie do życia w rodzinie.

Bo tak – niby mamy ten XXI wiek. Gdzieś tam jest jakiś Elon Musk, który snuje plany budowy kolonii na Marsie. Chiny, Rosja i USA wkrótce będą budować bazy na Księżycu. Ba – ZEA wysłała właśnie satelitę na orbitę Czerwonej Planety.

Doświadczamy niby rewolucji technologicznej, która wkrótce może pozbawić pracy miliony osób, wobec postępów automatyzacji, robotyzacji i komputeryzacji. W różnych częściach globu eksperymentuje się z podstawowym dochodem gwarantowanym, który w tej nowej rzeczywistości mniejszego popytu na pracę ludzkich rąk ma utrzymać możliwości nabywcze społeczeństw na takim poziomie, by gospodarka nie doznała trwałej zapaści.
 
Mamy pewne postępy w medycynie – gdzieś tam są laboratoria, w których szczepionkę na COVID-19 opracowano w niespełna rok, w dodatku w niektórych z nich zastosowano do tego technologię mRNA, która być może pozwoli nam wreszcie odnieść spektakularne zwycięstwo w zmaganiach z nowotworami.

Gdzieś tam ludzie tworzą koncepcje inteligentnych miast hołdujących zasadzie zrównoważonego rozwoju, mającej szansę powstrzymać zmiany klimatu, które w najlepszym przypadku uczynią nasze życie mniej komfortowym. No powstają te wszystkie pojazdy autonomiczne, samochody elektryczne, coraz wydajniejsze sposoby pozyskiwania czystej energii, które umożliwią nam cieszenie się postępem przy jednoczesnym nie pozostawieniu wnukom ogołoconej z życia pustyni.

Są gdzieś tam jakieś komputery kwantowe, hyperloopy i sondy badające skład odległych asteroid, w ramach poszukiwania odpowiedzi na genezę naszego kawałka kosmosu.

Ale nie dajcie się zwieść! Prawdziwym wyzwaniem jakie stoi przed polską edukacją jest wychowanie do życia w rodzinie. Jak bowiem celnie i trafnie diagnozuje dzierżący w swoich mocnych dłoniach stery polskiej nauki i edukacji minister Przemysław Czarnek „w dobie kryzysu rodziny pogłębionego rozmaitymi postulatami rewolucji kulturalnej, seksualnej, rewolucji można powiedzieć wprost komunistycznej, którą widzimy niekiedy na polskich ulicach, kształcenie dzieci i młodzieży w polskich szkołach, szkołach podstawowych i ponadpodstawowych na temat tego, czym jest rodzina, na temat tego jak fundamentalne znaczenie mają wartości wpisane w konstytucji: małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo, rodzicielstwo jest po prostu przejawem naszej solidarności z przyszłymi pokoleniami”.

Tak! Nie damy się zwieść fałszywym brzmieniom płynącym do nas ze zdemoralizowanego Zachodu, który po postawieniu stopy na Marsie zapłacze nad swoją moralną klęską. My wychowaniem do życia w rodzinie na sztandarach polskiej szkoły XXI wieku otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie – mówimy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo.

A gdy już rozprawimy się z tą wstrętną rewolucją seksualną i komunizmem, przyjdzie czas rozejrzeć się, czy gdzieś w polskich lasach nie ukrywają się jeszcze jakieś czarownice. W roku szkolnym 2022/2023 też bowiem potrzebny będzie jakiś priorytet.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA