fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Coraz więcej osób może szukać dodatkowych zarobków

Adobe Stock
Dotychczas liczba Polaków, który pracują na dwóch etatach, spadała. Ale może się to zmienić, gdy ujawnią się na rynku pracy pełne efekty pandemii.

W niepewnych czasach nade wszystko cenimy sobie stabilność zatrudnienia, ale wielu Polaków poszukuje dodatkowych źródeł dochodów poza swoim etatem.

Z badań Pracuj.pl „Polacy w środowisku pracy" wynika, że w 2020 r. aż 32 proc. respondentów przyjmowało dodatkowe zlecenia „po godzinach". Częściej w ten sposób dorabiają sobie mężczyźni niż kobiety, co może się wiązać z większym obciążeniem pań przez obowiązki rodzicielskie.

Sposobem na zdobycie dodatkowych środków są też prace tymczasowe i sezonowe. Do takiej formy zarobkowania w 2020 r. przyznał się co czwarty pracujący respondent. Choć w czasach pandemii tego typu praca bywa koniecznością, badani zauważają, że wciąż jest ona traktowana jako mniej prestiżowa. Jeszcze mniej, bo nieco więcej niż co dziesiąty respondent, wykonywał pracę na zastępstwo (12 proc.).

W badaniach Pracuj.pl ok. 15 proc. pytanych zadeklarowało, że w ubiegłym roku pracowało na więcej niż jednym etacie. Z kolei z Badań Aktywności Ekonomicznej Ludności, prowadzonych przez GUS, wynika, że w IV kwartale 763 tys. Polaków pracowało w więcej niż jednym miejscu pracy. Najczęściej dotyczyło to zatrudnionych w firmach (ok. 60 proc.), ale można znaleźć także spory odsetek wszelkiej maści freelancerów, czyli osób pracujących na własny rachunek.

Jeśli chodzi o rodzaje tej „drugiej" pracy, to najczęściej były to różnego rodzaju zlecenia dla wolnych strzelców, dodatkowe zajęcia w firmach rodzinnych, ale zdarza się też zatrudnienie etatowe. Najwięcej osób pracujących na kilku frontach zajmuje się zawodowo działalnością profesjonalną (w tym ok. 40 tys. menedżerów), rzemiosłem, usługami i handlem.

Ciekawe, że z badań BAEL wynika, iż w minionym roku ubyło pracujących na więcej niż jednym etacie. Oznacza to kontynuację trendów z lat poprzednich, w 2013 r. takich osób było aż ponad 1 milion. Zdaniem ekspertów podejmowanie dodatkowych zajęć może być wynikiem przymusu ekonomicznego, gdy zarobki w jednym miejscu nie wystarczają na przeżycie, ale współczesny rynek pracy wymaga coraz bardziej elastycznego podejścia.

Także na unijnym rynku nie widać dominującego trendu. W 2020 r. we wszystkich krajach osób sprawdzających się na kilku zawodowych polach było wyraźnie mniej, ale może to wynikać z ograniczenia dostępności miejsc pracy w branżach najbardziej dotkniętych pandemią: turystyka, gastronomia, szeroko pojęty przemysł spędzania wolnego czasu. W porównaniu z rokiem 2015 w niektórych państwach te liczby wyraźnie wzrosły (np. Włochy, Grecja, Węgry, Irlandia), a w niektórych mocno spadły, np. Słowenia, Słowacja, Łotwa.

Rok 2020 może okazać się bardzo ciekawy. Wkrótce przestaną działać tarcze antykryzysowe, które hibernowały polski rynek pracy. I może się okazać, że negatywny wpływ pandemii jest znacznie większy, niż dotychczas widzieliśmy. Z kolei badania Pracuj.pl pokazują, że Polacy są coraz bardziej otwarci na elastyczne formy zatrudnienia. Nawet co trzeci badany jest gotowy na takie źródła dodatkowego dochodu, jak praca tymczasowa lub sezonowa (34 proc.), dodatkowy etat (33 proc.), dodatkowe zlecenia po godzinach (31 proc.) czy telepraca (45 proc.).

Co więcej, 58 proc. respondentów uważa, że w najbliższych latach pojawiać się będą nowe formy realizacji pracy. A aż połowa sądzi, że te nowe formy, inne niż tradycyjny etat, będą zyskiwać na znaczeniu.

– Freelancing jest ciekawą formą pracy, ale wymaga sporej sprawności i przedsiębiorczości – komentuje Konstancja Zyzik z Grupy Pracuj.pl. – Potrzeba dobrej organizacji zadań, systematyczności, zdolności do samodzielnego postawienia granicy między czasem pracy i prywatnym. Badania pokazują, że choć otwartość na alternatywne formy zarobkowania jest duża, etat pozostaje wciąż najbardziej powszechnie oczekiwaną i pożądaną opcją – zaznacza.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA