fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Pandemiczne odchudzanie firm. Spadło zatrudnienie

Rynek pracy
AdobeStock
Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zmalało w styczniu o 15 tys. etatów, najbardziej od maja. To jednak nie efekt zwolnień, tylko dorocznej zmiany próby przedsiębiorstw.

Jak podał w środę GUS, przeciętnie zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zmalało w styczniu o 0,2 proc. w porównaniu do grudnia i o 2 proc. w porównaniu do stycznia 2020 r. Ankietowani przez „Rzeczpospolitą” ekonomiści przeciętnie szacowali, że spadek zatrudnienia wyniósł 1,1 proc. rok do roku, po 1 proc. w grudniu. Najwięksi pesymiści liczyli się ze zniżką tego wskaźnika o 1,6 proc. rok do roku.

Mimo to, wydźwięk środowych danych nie jest tak pesymistyczny, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Dotyczą one przeliczonego na pełne etaty zatrudnienia w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 10 osób. Co roku w styczniu GUS aktualizuje próbę takich przedsiębiorstw, dodając do niej firmy, które w poprzednim roku przekroczyły ten próg liczby pracowników i odejmując te, które znalazły się poniżej.

Zwykle przedsiębiorstw zatrudniających ponad 10 osób przybywa, ale w 2020 r. – z powodu pandemii – było inaczej. Zatrudnienie w styczniu zmalało w porównaniu do grudnia po raz pierwszy od 2004 r. Dla porównania, w ostatnich latach zatrudnienie w styczniu – także z powodu aktualizacji próby – zwiększało się nawet o 160 tys. etatów.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w styczniu o 4,8 proc. rok do roku, po zwyżce o 6,6 proc. rok do roku w grudniu. To wynik bliski szacunków ekonomistów ankietowanych przez „Rzeczpospolitą”. Przeciętnie spodziewali się oni zwyżki wynagrodzeń o 4,6 proc.

Na dynamikę wynagrodzeń negatywnie wpłynęły zaburzenia natury statystycznej. Jednym z nich był niekorzystny układ kalendarza. Podczas gdy grudzień 2020 r. liczył o dwa dni robocze więcej niż przed rokiem, styczeń 2021 r. miał o dwa dni robocze mniej. Do tego przez cały ub.r. na wzrost płac w ujęciu rok do roku pozytywnie wpływała znacząca (o około 16 proc.) podwyżka płacy minimalnej. W tym roku płaca minimalna też wzrosła, ale o niespełna 8 proc.

Ekonomiści zgodnie oceniają, że jak na warunki kryzysowe wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw pozostaje zaskakująco szybki. - Coraz częstszym przypadkiem w obecnych warunkach będzie przechodzenie wcześniej pracujących w branżach objętych restrykcjami do sektorów lepiej prosperujących, np. do przemysłu, co będzie wpływać pozytywnie na dynamikę płac także w przyszłych miesiącach – zauważył w komentarzu Kamil Łuczkowski, ekonomista z banku Pekao.

W ocenie analityków z tej instytucji w 2021 r. wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyniesie średnio 6,5 proc. rok do roku, podobnie jak w 2019 r., po 4,8 proc. w 2020 r.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA