fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Piecza zastępcza: raport Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości

Adobe Stock
Prawie 80 proc. sprawozdań opiekunów prawnych zawierało jedynie ogólnikowe informacje o podopiecznych. To wina złych formularzy – wynika z raportu o pieczy zastępczej.

Każdego roku ponad 27 tys. dzieci i młodzieży zamiast do rodziców trafia do opiekunów. Ich poczynaniom przyglądają się sądy opiekuńcze w ramach nadzoru. Działanie pieczy zastępczej zbadał też Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Wyniki jego raportu nie napawają optymizmem. Informacje od opiekunów dla sądów są powierzchowne, a wydatki nie znajdują potwierdzenia w rachunkach.

Czytaj także:

Dorosły musi być

Każde dziecko, które nie jest pełnoletnie i nie pozostaje pod władzą rodzicielską, musi mieć prawnego opiekuna. Jego wyznaczeniem zajmuje się sąd rodzinny. Kiedy tak się dzieje? Gdy np. rodzice są nieznani, małoletni jest pełnym sierotą albo oboje rodzice zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej lub sąd im ją zawiesił. Jeżeli dziecko ma choć jednego rodzica z władzą rodzicielską, opieka nie jest ustanawiana. Ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że najczęstszym powodem ustanowienia opiekuna jest pozbawienie lub zawieszenie praw rodzicielskich. Sieroctwo jest na miejscu trzecim.

Jak opiekunowie radzą sobie z pieczą? Sądowy nadzór nad jej wykonywaniem przez opiekunów realizuje sąd opiekuńczy, głównie zapoznając się ze sprawozdaniami opiekunów. A ich jakość pozostawia wiele do życzenia.

Informacje o małoletnich są bardzo ograniczone. Wynika to z niewielkiej częstotliwości składania sprawozdań i z ich formy oraz zawartości merytorycznej.

Przykłady? W 24 proc. spraw sprawozdania składano nieregularnie, w 68,7 proc. spraw następowało to raz na sześć miesięcy, a w 7,3 proc. spraw tylko raz w roku.

Blisko 80 proc. sprawozdań miało formę formularza zawierającego ogólnikowe odpowiedzi na ogólnie sformułowane pytania.

Żaden formularz (w zbadanych sprawach) nie był dostosowany do wieku dziecka. Z tej przyczyny nie zawierał pytań uwzględniających najistotniejsze problemy mogące występować na określonym etapie rozwoju dziecka.

Co z pieniędzmi?

Drugi zarzut to generalny brak rachunków z zarządzania majątkiem małoletniego. Opiekunowie w większości ani nie przedstawiają rachunków, ani nie wnoszą o zwolnienie z tego obowiązku. Zobowiązanie do przedstawiania rachunków wypełniono jedynie w 3,2 proc. przypadków.

Spis inwentarza podopiecznego został sporządzony tylko w 5,4 proc. spraw. Autorzy raportu nie zaobserwowali też, by opiekunowie zwracali się do sądu w sprawach o zasadniczym znaczeniu dla modelu wychowania, kierunku kształcenia lub przed podjęciem innych decyzji ważnych dla przyszłości małoletnich podopiecznych.

O zezwolenie sądu na dokonanie czynności (podjęcie istotnej decyzji) w ważniejszej sprawie dziecka zwracali się w wtedy, gdy ten obowiązek wynikał z przepisu szczególnego.

Tylko w 21 proc. spraw zarządzone zostało jawne posiedzenie wykonawcze. Nie we wszystkich wzywano na posiedzenie opiekuna. Małoletniego wzywano sporadycznie.

W 46 proc. zbadanych spraw został przeprowadzony co najmniej jeden wywiad środowiskowy po ustanowieniu opiekuna. W niewielu wywiady środowiskowe były przeprowadzane systematycznie.

Co do zmiany?

W większości przypadków też wiedza o małoletnim nie jest weryfikowana. Dopiero gdy sąd uzyska jakiś sygnał o zagrożeniu dobra dziecka (np. z pisma szkoły, policji) albo gdy z urzędu poweźmie informacje o przejawach demoralizacji małoletniego, podejmuje czynności zmierzające do weryfikacji tego sygnału.

W sytuacjach, w których dziecko nie pozostaje w pieczy zastępczej i sądowi nie jest przedstawiana odpowiednio udokumentowana opinia o zasadności dalszego trwania tej pieczy, celowe byłoby zdaniem autorów przeprowadzanie nie rzadziej niż raz na sześć miesięcy wywiadu środowiskowego. Przy zachowaniu praktyki przygotowywania sprawozdania przez opiekuna w postaci odpowiedzi na pytania w formularzu celowe byłoby opracowanie kilku jego wariantów. Stosowanie konkretnego z nich zależałoby od wieku małoletniego. Nie powinno to być nadmiernie skomplikowane. Wymagałoby jednak co najmniej przeprowadzenia konsultacji najistotniejszych problemów pedagogicznych, psychologicznych, zdrowotnych i rozwojowych związanych z wiekiem.

W formularzu sprawozdania powinny znajdować się także pytania dotyczące modelu wychowywania dziecka, a nie jedynie kwestii dotyczących jego zdrowia, nauki i zaspokajania potrzeb materialnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA