fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

500 plus a alimenty - Piebiak: nie można przerzucać obowiązku alimentacyjnego na społeczeństwo

Łukasz Piebiak - wiceminister sprawiedliwości
materiały prasowe
Rozmowa | Łukasz Piebiak , wiceminister sprawiedliwości

Rz: Dowiadujemy się, panie ministrze, że Ministerstwo Sprawiedliwości zobowiązało prezesów sądów do zbierania danych dotyczących pozwów o obniżenie alimentów w związku z programem 500+.

Łukasz Piebiak: To prawda. Ministerstwo 4 marca zwróciło się do prezesów poszczególnych sądów apelacyjnych z prośbą o monitorowanie wpływu spraw o obniżenie alimentów, w których jako podstawę roszczenia powołuje się uzyskanie świadczenia wychowawczego przez uprawnionego: rodzica, opiekuna prawnego albo faktycznego dziecka.

Kiedy będą wyniki tej akcji?

Ustawa o pomocy państwa w wychowaniu dzieci weszła w życie 1 kwietnia 2016 r., uznaliśmy więc, uwzględniając czas niezbędny do wpływu spraw i ich rozstrzygnięcia, że pierwsze dane uzyskamy z końcem maja. Dla zdiagnozowania skali zjawiska konieczne będzie oczywiście uzyskanie danych z dłuższego okresu, jednak już na podstawie tych pierwszych możliwe będzie określenie skali i tendencji do powoływania się w sprawach o obniżenie alimentów na pobieranie świadczenia z 500+. W zależności od analizy wyników rozważymy podjęcie niezbędnych czynności. Już teraz pracujemy nad modyfikacją formularzy statystycznych, żeby stale monitorować liczbę takich spraw.

Do tego czasu może zapaść wiele wyroków. Czy sądy zdają sobie sprawę, że Ministerstwo Sprawiedliwości jest przeciwne uwzględnianiu kwot z 500+ przy wyliczaniu alimentów?

Problem jest znany sędziom rodzinnym, nie tylko na skutek doniesień medialnych, ale również z powodu czynności, które już podjęliśmy. Konieczność monitorowania wpływających spraw o obniżenie alimentów sama przez się spowoduje, że sędziowie będą mieć wiedzę o tym zjawisku. Artykuł 138 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dopuszcza, w razie zmiany stosunków, żądanie zmiany orzeczenia dotyczącego alimentów, jednak sąd musi ocenić, na ile zmieniły się okoliczności, szczególnie sytuacja majątkowa, między zasądzeniem świadczeń alimentacyjnych a orzekaniem o ich zmianie. Nie można zatem z góry założyć automatycznego uwzględnienia świadczenia z 500+.

Zanim ruszył ten program, pisaliśmy w „Rzeczpospolitej", że ten zastrzyk pieniędzy może być okazją do pozwów o zmniejszenie alimentów. Czy rząd, ministerstwo nie powinny było wkroczyć wcześniej?

Ministerstwo Sprawiedliwości, uwzględniając sygnalizowane zagrożenia, podjęło działania monitorujące jeszcze przed uruchomieniem programu. Podejmowanie innego rodzaju czynności na etapie sprzed wejścia w życie ustawy byłoby oparte jedynie na przypuszczeniach, a zatem przedwczesne. Teraz właśnie przygotowaliśmy odpowiedni projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (projekt z 21 kwietnia 2016 r.).

Na czym mają polegać te zmiany?

Na uzupełnieniu określonego w art. 135 § 3 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wykazu świadczeń, których otrzymywanie nie wpływa na zakres obowiązku alimentacyjnego, o świadczenie wychowawcze, przysługujące na podstawie przepisów ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Oparliśmy się na założeniu, że pomoc materialna ze strony państwa lub jednostek samorządu nie powinna być traktowana jak dochody uprawnionego, w efekcie nie powinna także uchylać ani nawet pomniejszać obowiązku alimentacyjnego. W przeciwnym razie mogłoby to prowadzić do zwolnienia rodziców (dłużników alimentacyjnych) z obowiązku łożenia na dzieci niemogące utrzymać się samodzielnie i do przerzucenia tego obowiązku na społeczeństwo.

Kiedy ustawa wejdzie w życie?

Proponuje się, by weszła w życie po 14 dniach od ogłoszenia. Wskutek tej zmiany, zasądzając należne dziecku alimenty, sąd nie będzie brał pod uwagę świadczenia wychowawczego, tzn. ustali alimenty w takiej wysokości, w jakiej zasądziłby je, gdyby nie było ono pobierane. Oznacza to również, że nie będzie uzasadniało roszczenia o obniżenie alimentów.

—rozmawiał Marek Domagalski

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA