fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Uznanie ojcostwa: kiedy trzeba powiedzieć dziecku, że ma innego tatę - wyrok SN

Adobe Stock
Uznanie ojcostwa nie oznacza z automatu poinformowania o tym dziecka. Ważne, by dowiedziało się o tym przed wejściem w okres dojrzewania.

Nie trzeba jednak, a w zasadzie nie powinno się, czekać z tym do uzyskania przez dziecko pełnoletności. To wnioski z niedawnego orzeczenia Sądu Najwyższego.

Kwestie te wynikły w sprawie z powództwa biologicznego ojca dziewczynki o ustalenie ojcostwa. I roszczenia z tym związane, o co mężczyzna ten wystąpił, kiedy matka wyszła już za mąż za innego mężczyznę.

Sąd rejonowy (inicjały uczestników i nazwy miejscowości celowo pomijam ze względu na ochronę prywatności) uwzględnił jego powództwo skierowane przeciwko matce małoletniej, reprezentowanej przez kuratora, i orzekł, że powód jest ojcem mającej teraz 11 lat dziewczynki. Ustalił dla dziewczynki nazwisko rodowe matki, ograniczając władzę rodzicielską ojca do współdecydowania o najważniejszych, wyszczególnionych w orzeczeniu sprawach dziecka.

Czytaj też: O tym, że jest ojcem dowiedział się od komornika

Na podstawie badań

Werdykt ten sąd rejonowy oparł na wyniku badań polimorfizmu genetycznego, które pozwoliły na ustalenie ojcostwa powoda z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością i były spójne z pozostałymi ustaleniami potwierdzającymi, że w okresie koncepcyjnym powód był jedynym partnerem matki dziewczynki. Sąd ustalił też, że początkowo powód uczestniczył w opiece nad córką, ale kiedy miała trzy lata, kontakty się urwały, gdyż w tym okresie matka poznała swojego obecnego męża i wspólnie zamieszkali. Córeczka nie jest nadal zorientowana, że mąż matki nie jest jej ojcem i uważa go za ojca.

Z tego powodu jej matka sprzeciwiała się uwzględnieniu żądania biologicznego ojca, wskazując na wstrząs, jaki spowoduje to w życiu córki. Nie było natomiast przeciwwskazań, aby biologiczny ojciec pełnił zadania ojca, a więc by kiedykolwiek działał niezgodnie z dobrem dziecka czy je skrzywdził.

Kiedy poinformować

Sąd okręgowy werdykt ten utrzymał. Nie podzielił zastrzeżeń matki do ekspertyzy biegłych, którzy stwierdzili, że dla dobra małoletniej konieczne jest uświadomienie jej rzeczywistego pochodzenia w sposób dostosowany do jej rozwoju i należycie przygotowany. Sąd okręgowy zgodził się z matką, że zmieni to obraz rodziny i sytuację emocjonalną dziewczynki, co może spowodować pewnego rodzaju zakłócenia, jednak dalsze zwlekanie z przekazaniem tej informacji zagraża gwałtowniejszą reakcją w przyszłości.

Matka nie dała za wygraną i odwołała się do Sądu Najwyższego. Jej zdaniem wydane rozstrzygnięcie jest co najmniej przedwczesne, gdyż powinno zostać poprzedzone terapią przeprowadzoną z małoletnią w celu przygotowania jej na wiadomość, że ma innego ojca.

SN nie znalazł jednak podstaw do korekty werdyktu niższych instancji.

– Chybione są argumenty o potrzebie zawieszenia postępowania na czas przygotowania dziecka do ujawnienia mu informacji o jego biologicznym ojcu, gdyż dopiero wydanie wyroku ustalającego ojcostwo stwarza stan prawnego potwierdzenia tego faktu i uzasadnia obowiązek uświadomienia o nim dziecka – wskazała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote. – A jednocześnie – na co zwracali uwagę biegli – ważne jest, by małoletnia zaznajomiła się z informacją o swoim biologicznym ojcu przed wejściem w okres dojrzewania.

Sygnatura akt: II CSK 168/20

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA