fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radcowie

Karuzela podatkowa utrudniła wpis na listę radców prawnych - wyrok NSA

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
To samorząd, a nie minister sprawiedliwości bada, czy dana osoba spełnia przesłanki bycia radcą prawnym – przypomniał Naczelny Sąd Administracyjny.

NSA rozpoznawał we wtorek skargę kasacyjną młodego prawnika, który od trzech lat ubiega się o wpis na listę radców prawnych. Choć zdał egzamin zawodowy, a wcześniej odbył aplikację, Ministerstwo Sprawiedliwości nie zgodziło się na to, by został radcą prawnym. Mężczyzna ma bowiem zarzuty w sprawach związanych z karuzelą podatkową. Zdaniem resortu nie posiada więc przymiotu niezbędnego u profesjonalnych pełnomocników – nieskazitelnego charakteru – a swym dotychczasowym zachowaniem nie daje rękojmi prawidłowego wykonywania zawodu radcy prawnego.

Szkopuł jednak w tym, że na mężczyźnie zarzuty ciążą od lat, czego nie ukrywał przed prawniczym samorządem zawodowym, który dopuścił go do odbywania aplikacji. Do tego prawnik twierdzi, że jest niewinny, co zostało już jednym nieprawomocnym wyrokiem stwierdzone, a za jego postawę poręczyli zarówno klienci, jak i patron.

Czytaj także:

Naczelny Sąd Administracyjny nie zajmował się jednak kwestią, czy osoba, wobec której prowadzone jest postępowanie karne, może zostać profesjonalnym pełnomocnikiem. Sprawa rozbiła się o kwestie proceduralne. Okazało się bowiem, że Minister Sprawiedliwości po tym, jak w 2016 r. wpłynęła do niego uchwała rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Bydgoszczy w sprawie wpisu na listęD.K., zamiast – jak to wynika z art. 31 [2] ustawy o radcach prawnych – w terminie 30 dni wnieść od niej sprzeciw, dwukrotnie wzywał radę do uzupełnienia dokumentów. Wnoszono jednak zarówno o dokumenty, które zostały już złożone wraz z wnioskiem o wpis, jak i o te, których przedstawienia nie wymagają przepisy prawa. W związku z powyższym NSA uznał, że resort sprawiedliwości złożył swój sprzeciw wobec wpisu D.K. po czasie. Uchylając wskazaną decyzję resortu, sędzia sprawozdawca Joanna Sieńczyło-Chlabicz podkreśliła, że czynność wpisu na listę radców należy wyłącznie do kompetencji samorządu zawodowego

– To samorząd decyduje o tym, czy dany kandydat ma być wpisany. W art. 31 [2] natomiast uregulowana została kompetencja nadzorcza ministra sprawiedliwości nad prowadzonym przed organem samorządu postępowaniem w przedmiocie wpisu. To nie jest tak, że minister jest organem drugiej instancji, który prowadzi swoje postępowanie dowodowe, ustala stan faktyczny, ocenia dowody – akcentowała Sieńczyło-Chlabicz.

Sygnatura akt: II GSK 3497/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA