fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Radcowie

Fiskus korzystnie o kosztach edukacji radców prawnych

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Doktorat przyda się w działalności prawnika – uznał minister finansów i zmienił wcześniejszą negatywną dla mecenasa interpretację.

Niekorzystne dla przedsiębiorców interpretacje zostaną poddane analizie i ewentualnej zmianie – zapewniał minister finansów w komunikacie wydanym dwa dni po artykule „Rzeczpospolitej" z 21 października 2015 r. Opisaliśmy w nim m.in. sprawę radcy prawnego, który nie mógł zaliczyć do podatkowych kosztów wydatków na doktorat z prawa autorskiego. Analiza jego interpretacji trochę trwała, ale minister finansów dotrzymał słowa i ją poprawił.

Spór dotyczył rozliczenia podatkowego prowadzącego własną kancelarię radcy prawnego. Chciał zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wydatki na studia doktoranckie. Argumentował, że ich zakres – prawa autorskie i pokrewne – jest zbieżny z tym, co robi w firmie. Podniesienie kwalifikacji przyczyni się do poszerzenia kręgu klientów. Rozwijanie specjalizacji jest niezbędne, ponieważ jest to wyróżnik na rynku usług prawniczych, na którym panuje ogromna konkurencja – twierdził radca.

Fiskus miał jednak inny pogląd. Łódzka Izba Skarbowa podkreśliła, że wydatki mają na celu uzyskanie tytułu doktora, a nie przychodów z działalności gospodarczej. Można ją bowiem prowadzić bez tego tytułu. Inwestycja w studia służy poszerzeniu i pogłębieniu wiedzy prawniczej oraz podniesieniu wykształcenia w zakresie prawa, a więc ma charakter osobisty.

W artykule z 21 października ub.r. skrytykowaliśmy takie podejście. Podkreślaliśmy, że własna wiedza to główny kapitał każdej firmy, a przedsiębiorcy muszą w nią inwestować, bo bez tego trudno prowadzić i rozwijać biznes.

Okazuje się, że tak też uważa minister finansów. Zmienił interpretację łódzkiej Izby Skarbowej, podkreślając, że wydatki na zdobywanie wiedzy i umiejętności potrzebnych w działalności mają związek z jej prowadzeniem. Tak więc opłaty za studia doktoranckie, które podnoszą kwalifikacje zawodowe przedsiębiorcy można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów (interpretacja nr DD9.8220.2.147.2015.BRT).

Niektóre izby skarbowe nadal jednak wydają interpretacje zakazujące przedsiębiorcom rozliczania w kosztach uzyskania przychodów wydatków na edukację. W jednej z nich zakwestionowano wydatki na studia doktoranckie poniesione przez notariusza. Bydgoska Izba Skarbowa stwierdziła, że „do wykonywania zawodu notariusza nie jest wymagane posiadanie stopnia naukowego doktora w zakresie postępowania cywilnego" (interpretacja nr ITPB1/4511-1094/15/HD, opisywaliśmy ją w „Rzeczpospolitej" z 29 stycznia).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA