fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Leo Varadkar: Europa potrzebuje nowego projektu

AFP
Mam nadzieję, że przy unijnym stole zawsze będzie miejsce dla Wielkiej Brytanii, jeśli kiedykolwiek zdecyduje się ona na powrót – pisze premier Irlandii Leo Varadkar.

Ideały zjednoczonej Europy – wolność, pokój i solidarność, być może najlepiej wyrażone w słowach Schillera, przełożone na muzykę przez Beethovena, ukazują nasze wspólne wartości i naszą jedność w różnorodności. Pokazują, że trwała przyjaźń może zwyciężyć ludzkie słabości i niemoc oraz pomóc nam osiągnąć wielkie cele.

Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską, a na mnie ogromne wrażenie robi fakt, że w ciągu ostatnich kilku lat ponownie obserwowaliśmy w akcji siłę trwałej przyjaźni. Przyjaźni, która przyniosła Europie pokój, pojednanie oraz dobrobyt i która ochroniła pokój w Irlandii w czasie pierwszej trudnej fazy brexitu. W imieniu narodu irlandzkiego chcę podziękować współobywatelom Europy.

Pomysł, który stał się marzeniem

W ciągu ostatnich dwóch i pół roku podróżowałem po całej Europie, aby z innymi głowami państw i szefami rządów rozmawiać o brexicie i związanych z nim wyzwaniach dla wyspy Irlandii. Nigdy nie zapomnę reakcji osób, które spotkałem. Tych, które były zainteresowane, jak postępuje kwestia brexitu, i zastanawiały się, co to oznacza dla mojego kraju. Tych, które martwiły się o pokój na wyspie Irlandii. Serdeczności tych, którzy podzielali nasze obawy i życzyli nam dobrze. Z dużą wdzięcznością przyjąłem to podejście, które dowodziło, że w każdym europejskim mieście korzyści międzynarodowe zastąpiły wąski interes narodowy.

Dziękuję dziś europejskim przywódcom w państwach członkowskich Unii oraz Parlamencie Europejskim, którzy obawy Irlandii uczynili swoimi i zjednoczyli z nami siły, aby osiągnąć porozumienie chroniące z trudem wypracowany pokój na wyspie Irlandii. Dziękuję mieszkańcom Europy, którzy rozumieli nasz strach, a nasze nadzieje nosili w swoich sercach.

Jedność europejska była pomysłem, który stał się marzeniem, a następnie rzeczywistością. Solidarność i trwała przyjaźń, którymi zostaliśmy obdarzeni w ciągu ostatnich trzech lat, są kolejnymi dowodami na to, że marzenie to jest trwałe, może wytrzymać każdą próbę i jest umacniane, gdy wspólnie stawiamy czoła wyzwaniom.

Kierunkowskaz w przyszłość

Jako premier Irlandii mogłem zobaczyć siłę i jedność Unii Europejskiej oraz to, jak wiele możemy osiągnąć, gdy państwa członkowskie – wszystkie 27 państw – wspólnie myślą, współpracują i mają zbieżne cele. Kiedy Europa działa jako jedność, jest naprawdę potężną siłą na rzecz dobra na świecie. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Zgoda, którą obserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku lat, powinna być naszym kierunkowskazem w przyszłości, ponieważ ukazuje, w jaki sposób Europa może osiągnąć swoje cele, gdy jesteśmy zjednoczeni. Uważam, że możemy i powinniśmy kontynuować takie podejście w przyszłych negocjacjach dotyczących innych spraw.

Następnym krokiem jest wynegocjowanie umowy o wolnym handlu między Unią Europejską, w tym Irlandią, a Wielką Brytanią, która chroni miejsca pracy, przedsiębiorstwa, społeczności regionów wiejskich i przybrzeżnych oraz ogólnie nasze gospodarki. Z zadowoleniem przyjmę wypracowanie tej umowy.

Musimy teraz pomyśleć o przyszłości UE. Pamięć młodych ludzi nie sięga okrucieństw wojny światowej czy zła faszyzmu i komunizmu. Dla nich Europa potrzebuje nowego projektu, nowej racji bytu. Uważam, że stawianie czoła wyzwaniom, którym można sprostać jedynie poprzez zbiorowe, wielostronne działania, musi być raison d'etre Unii Europejskiej. Pierwszym z tych wyzwań są działania na rzecz klimatu. Inne kwestie to bezpieczeństwo, migracja czy uregulowanie działalności dużych koncernów, z których wiele jest obecnie silniejszych niż państwa.

Przy unijnym stole

Jako przywódca małego kraju czułem ogromną solidarność ze strony naszych europejskich partnerów. Czasami mieszkańcy małych państw uważają, że mogą one zostać pochłonięte, jeśli dołączą do dużych organizacji, takich jak UE. Kilka ostatnich lat ponownie pokazało, że UE jest unią narodów, a także ludzi. Unią, w której małe państwa są chronione i szanowane.

Bardzo żałuję, że Wielka Brytania Unię opuszcza, ale w pełni szanuję tę decyzję. Cokolwiek się wydarzy, mam nadzieję, że przy unijnym stole dla Wielkiej Brytanii zawsze będzie miejsce, jeśli kiedykolwiek zdecyduje się ona na powrót do Unii. Jestem także pewien, bez względu na wszystko, że z Wielką Brytanią nadal będzie nas, zarówno Irlandię, jak i szerzej Unię, łączyć trwała przyjaźń – prawdziwe partnerstwo w zakresie polityki, bezpieczeństwa i gospodarki.

Nie będzie twardej granicy

Cele Irlandii i Europy zostały osiągnięte. Prawa obywateli są chronione: obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii, a także obywateli brytyjskich mieszkających w Unii Europejskiej. Mamy porozumienie dotyczące rozliczenia finansowego. Na wyspie Irlandii nie będzie twardej granicy. Gospodarka obejmująca całą wyspę będzie się wciąż rozwijać, a współpraca północ–południe, jak przewidziano w Porozumieniu z Wielkiego Piątku, może nadal prosperować. Zapewniliśmy integralność europejskiego jednolitego rynku i nasze miejsce na nim.

Porozumienie wymagało od obu stron elastyczności i gotowości na wypracowanie kompromisu. Poczyniliśmy odważne kroki i obdarzyliśmy się zaufaniem, aby osiągnąć nasze cele. Uważam, że to dobry zwiastun dla kolejnej fazy negocjacji, naszych przyszłych relacji i wszystkiego, co przed nami. W ten sposób inspirujące słowa „Hymnu Europy" stały się dla nas rzeczywistością w XXI wieku.

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA