fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Ochroniarz pobił kobietę za jej strój. Wzór z tęczowym sercem

AdobeStock
Ochroniarzowi jednego z klubów w Częstochowie nie spodobał się strój kobiety stojącej w kolejce do wejścia - wzór z kolorowym sercem. Ostatecznie wylądowała ona na SORze ze stłuczeniem głowy, skręceniem kręgosłupa szyjnego i spuchniętą twarzą - informuje Onet.

Jak pisze Onet, w noc z soboty na niedzielę w kolejce do klubu Rura w Częstochowie stało około 20 osób. Wśród nich znajdowała się Karolina Krauze z przyjaciółką. – Powiedział, wskazując na mój sweter, że w tym nie wejdę i że mam wyp...lać. Zdziwiłam się i zapytałam dlaczego. Ponownie odpowiedział w wulgarny sposób i dorzucił, że nie jestem na swoim terenie – powiedziała w rozmowie z Onetem 34-latka.

Jak twierdzi kobieta, nie rozumiała, co mężczyzna miał na myśli, gdyż nie przyszło jej do głowy, że może chodzić o sweter z tęczowym sercem, które mężczyzna mylnie rozpoznał jako symbol LGBT. Ochroniarz po przepychankach słownych miał rzucił się na kobietę. 

– Uderzył mnie najprawdopodobniej pięścią w twarz. Krew z nosa, rozcięte usta. Dostałam takich nerwów, że chciałam mu oddać, ale przewrócił mnie na ziemię i trzymał za szyję. Ściągnęli go ze mnie dopiero jego koledzy z ochrony – powiedziała Karolina Krauze.

Na miejsce wezwana została policja oraz pogotowie. Ostatecznie kobieta trafiła na SOR, gdzie lekarz w rozpoznaniu napisał, że ma skręcenie i naderwanie stawów i więzadeł innych i nieokreślonych części szyi, stłuczenie głowy i szyi, rany tłuczone wargi dolej i górnej, skręcenie kręgosłupa szyjnego. – Jestem w szoku po tym, co mnie spotkało. Kupując kilka miesięcy temu ten sweter ani przez chwilę nie skojarzył mi się z manifestowaniem czegokolwiek. Mnie się skojarzył z bajką "Troskliwe misie", którą uwielbiałam w dzieciństwie. Jestem apolityczna, szanuję innych bez względu na poglądy a jeśli coś mi nie odpowiada, to się od tego po prostu odcinam. Jestem świadkiem, ale i ofiarą tego, że w Polsce mamy bardzo poważny problem, o którym nie miałam zielonego pojęcia, aż do dzisiaj – podkreśliła kobieta.

Klub Rura na Facebooku wydał oświadczenie, w którym przeprosił poszkodowaną i zapewnił, że jest gotowy, aby udzielić jej pomocy. "Nie tolerujemy takich zachowań. Jesteśmy neutralni politycznie, etnicznie i kulturowo. Nasze starania i wysiłki, jakie wkładamy w to, by nasi goście czuli się w naszym klubie dobrze i bezpiecznie, potrafi zniweczyć taka sytuacja" – czytamy.

Z oświadczenia firmy, która zatrudnia ochroniarza wynika, że mężczyzna został zwolniony z pracy. Właściciele klubu zdecydowali jednak, że rozwiążą umowę z dotychczasowym partnerem. 

Gdy incydent został nagłośniony, sprawie przyjrzała się z bliska częstochowska komenda, która jest już w posiadaniu nagrań z monitoringu klubu. Widać na nich jednoznacznie, że mężczyzna zaatakował kobietę. Przesłuchano również pierwszych świadków, którzy stojąc w kolejce widzieli zdarzenie. 

Karolina Krauze zapowiada, że sprawa trafi do sądu.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA