Reklama

Pięcioletni Dawid zginął od wielu ciosów nożem

Chłopiec został wielokrotnie ugodzony nożem, a do zabójstwa doszło w samochodzie – wskazuje prokuratura po sekcji zwłok Dawida Żukowskiego, przeprowadzonej przez biegłych medyków.

Aktualizacja: 22.07.2019 14:50 Publikacja: 22.07.2019 14:32

Pięcioletni Dawid zginął od wielu ciosów nożem

Foto: materiały policji

Zgodnie z zapowiedzią w poniedziałek odbyła się sekcja zwłok Dawida Żukowskiego, która dostarczyła wiedzy o dramacie, jaki spotkał chłopca.

– Oględziny i sekcja zwłok wykazały liczne rany kłute klatki piersiowej. Zostały zadane ostrym narzędziem, któremu odpowiada między innymi nóż – mówi prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, dodając, że przedmiot, którym dokonano zbrodni dotychczas nie został odnaleziony.

Oględziny zwłok dziecka w powiązaniu ze wstępnymi wynikami badań szarej skody, którą poruszał się Paweł Ż. pozwalają na jeszcze inny wniosek: – Miejsce ujawnienia zwłok nie było miejscem zabójstwa, a dziecko zostało pozbawione życia najprawdopodobniej w samochodzie – wskazuje prok. Łapczyński.

We wnętrzu skody znaleziono bowiem liczne ślady krwi należącej do chłopca. – W oparciu o wstępne sprawozdania z badań DNA możemy powiedzieć, że w aucie ujawniono ślady krwi, m.in. na foteliku dziecięcym, osłonie przeciwsłonecznej oraz innych elementach tapicerki. Wstępne wyniki badań wskazują, iż była to krew Dawida – potwierdza rzecznik prokuratury.

Na odzieży ojca Dawida nie znaleziono śladów DNA pochodzących od dziecka. Jednak – jak podkreśla prokuratura – biorąc pod uwagę znaczne zaplamienie krwią przekazanych do badań ubrań (co było związane z tym, że Paweł Ż. rzucił się pod pociąg), „materiał biologiczny mógł ulec kontaminacji, a więc nie było możliwe wyizolowanie DNA poszczególnych osób”.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Kryminolog: sprawa Dawida jest bardzo poruszająca

– W tym zakresie czekamy jednak na opinie biegłych i dopiero one będą rozstrzygające. Na chwilę obecną mamy jedynie wstępne sprawozdania z badań – zaznacza prok. Łapczyński.

Wygląda na to, że ojciec zamordował chłopca da krótko po rozmowie telefonicznej ze swoją żoną, i dramatycznej zapowiedzi, w której dał jej do zrozumienia, że „więcej syna nie zobaczy”.

Postępowanie trwa. Śledczy analizują dane na nośnikach elektronicznych należących do Pawła Ż. i inne zgromadzone materiały dowodowe

– Analizujemy zeznania świadków i czekamy na wyniki zleconych ekspertyz, m.in. informatycznych. Weryfikujemy również dokładne sytuację życiową ojca, w tym informacje o jego problemach, relacje rodzinne – wskazuje Łukasz Łapczyński, dodając, że w tym zakresie istotne będą opinie specjalistów, w tym psychologów uzyskane w oparciu całość zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.

Sekcja zwłok pięciolatka trwała 5 godzin. Zabezpieczono materiały do badań, w tym DNA i histopatologicznych.

Przestępczość
Jacek Tomaszewski: Narkotyki Maduro miały zniszczyć Amerykę
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama