fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo prasowe

Press clipping na wokandzie Sądu Najwyższego

123 RF
Trwający lata spór o granice komercyjnego sporządzania przeglądów prasy bez jej zgody i zapłaty dla niej wciąż nierozwiązany. Sąd odroczył w czwartek bez terminu jego rozpatrzenie.

Chodzi o kopiowanie, choć niektórzy mówią: podkradanie, fragmentów, a nawet całych tekstów gazetowych, ale też z portali elektronicznych, pod płaszczykiem przeglądów prasy.

Dla firm z tej branży to intratny biznes, gdyż w zasadzie sprzedają teksty prasowe bez płacenia za nie, dla prasy, zwłaszcza papierowej zagrożenie, gdyż zmniejsza to jej dochody.

Na rynku działa kilka firm zajmujących się tego rodzaju monitoringiem prasy, oczywiście odpłatnie, a jedną z dwóch największych spółek z tej branży jest Press-Service Monitoring Mediów z Poznania, pozwana w tej sprawie.

Pozwała ją spółka Infor Biznes, wydawca „Dziennika Gazeta Prawna", domagając się ochrony jej majątkowych praw autorskich poprzez usunięcie z bazy pozwanej jej tekstów, niepowielania ich i nierozpowszechniania (sprzedaż) oraz publicznego przyznania, że korzystała z nich bezprawnie. Na dowód swych roszczeń przedstawiła 41 tekstów 16 autorów wykorzystanych w takich przeglądach.

Sądy Okręgowy i Apelacyjny w Poznaniu oddaliły żądanie, mimo że SA nie uwzględnił wielu zarzutów pozwanej –głównie powoływała się na tzw. dozwolony użytek, czyli korzystanie z fragmentów utworów bez zgody ich właściciela. SA uznał jednak, że Press Service korzysta z prawa cytatu określonego w art. 29 prawa autorskiego, ale przed SN pełnomocnik wydawnictwa mec. Marcin Mioduszewski argumentował, że owo prawo zostało przez te sądy bezpodstawnie rozszerzone. Właściwie nie ma tu mowy o przeglądzie.

Pełnomocnik Press Service mec. Piotr Walędziak mówił z kolei, że nie jest to firma pressclippingowa, ale agencja informacyjna (działająca od dziesiątków lat), której dziennikarze tworzą własne autorskie przeglądy prasy, a te powinny korzystać z ochrony.

Po dłuższej naradzie SN ogłosił, że odracza jeszcze rozprawę bez wskazania terminu, ze względu na precedensowość sprawy. Być może o odroczeniu zadecydował wniosek wydawcy, aby SN skierował pytanie prejudycjane do Luksemburga.

Sygnatura akt: II CSK 7/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA