fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prokuratura: Giertycha można było przesłuchać w szpitalu, tak zdecydowali lekarze

Roman Giertych
Roman Giertych
tv.rp.pl
Można było przesłuchać Romana Giertycha w szpitalu – twierdzi prokuratura powołując się na opinię zespołu biegłych lekarzy. Jej zdaniem adwokat miał "kontakt logiczny" z innymi osobami, a obecność jego obrońców gwarantowała poprawność czynności procesowych.

Prokurator Regionalny w Poznaniu Jacek Motawski odpowiedział na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich z 21 października 2020 r. w sprawie sposobu przesłuchania mec. Romana Giertycha. Wzbudził od zaniepokojenie RPO, gdyż - jak pisał w wystąpieniu zastępca RPO Stanisław Trociuk -  prowadzący przesłuchanie prokurator miał świadomość, że nie ma kontaktu z przesłuchiwanym. A to rodzi wątpliwość, czy ogłoszenie zarzutów było prawidłowe i tym samym, czy mogło być podstawą postanowienia prokuratury o środkach zapobiegawczych.

Czytaj też:

Sąd wstrzymał kaucję i zakaz wykonywania zawodu dla Giertycha

Czy CBA okłamało karabinierów ws. przeszukania u Giertycha

RPO przypomina, że  16 października w szpitalu, do którego tego dnia trafił Roman Giertych,  zastępczyni RPO Hanna Machińska spotkała się z zatrzymanym. Według niej kontakt z mec. Giertychem był bardzo utrudniony (zasypiał w trakcie rozmowy, miał trudności z rozpoznaniem Hanny Machińskiej). Wieczorem  obrońcy zatrzymanego powiedzieli zastępczyni RPO, że z opinii lekarzy badających zatrzymanego wynika, że stan jego zdrowia wyklucza transport i wykonywanie z nim czynności.

Do zatrzymania Romana Giertycha doszło w związku ze sprawą w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w spółce Polnord prowadzoną przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu. Podczas przeszukania przez CBA w domu adwokata w Józefowie Roman Giertych zemdlał i nieprzytomny został  przewieziony do szpitala. Tam doszło do wykonania przez prokuratora czynności ogłoszenia mu postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchania w charakterze podejrzanego. Ze wzmianek zamieszczonych w protokole przesłuchania podejrzanego wynika, że prowadzący czynność prokurator miał świadomość, że z przesłuchiwanym nie ma kontaktu.

Tymczasem zagwarantowane w konstytucji prawo  do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji) zakłada, że osoba podejrzana jest w stanie zrozumieć stawiane jej zarzuty i wypowiedzieć się na ich temat, względnie świadomie podjąć decyzję o skorzystaniu z prawa do odmowy wyjaśnień.

- Skoro prokurator dysponował (jak wynika z przekazów medialnych) opinią biegłych o możliwości przystąpienia do czynności, ale w trakcie czynności stwierdził brak kontaktu z osobą, jego obowiązkiem było rozważenie celowości czynności i samodzielne podjęcie decyzji co do jej kontynuowania lub przerwania - zaznaczył w wystąpieniu Stanisław Trociuk.

Nadzorująca postępowanie ws. Polnordu Prokuratura Regionalna w Poznaniu przekazała w odpowiedzi, że  postanowienie o przedstawieniu zarzutów popełnienia przestępstwa zostało ogłoszone podejrzanemu Romanowi Giertychowi po zasięgnięciu opinii zespołu biegłych, którzy dwukrotnie, jednoznacznie stwierdzili, że Roman Giertych może uczestniczyć w czynnościach procesowych.

"Dwie opinie z dnia 16 października 2020 r. każdorazowo wydane bowiem zostały przez dr n. med. (...) - specjalistę z dziedziny chorób wewnętrznych i kardiologii, lek. med. (...) – specjalistę z dziedziny neurologii oraz lek. med. (...) - specjalistę z dziedziny medycyny sądowej.

Przedmiotowe opinie korespondują ze sobą i wskazują w sposób nie budzący wątpliwości, iż planowane czynności procesowe można przeprowadzić. Z ich opinii jedynie wynikało, że należy niezbędne czynności przeprowadzić na terenie Szpitala, co też się stało. Biegli potwierdzili w opiniach, iż stan zdrowia podejrzanego był dość dobry, stabilny, wymagał jedynie przeprowadzenia dodatkowych badań.

Należy wyraźnie zaakcentować, iż troje biegłych w wydanej opinii z dnia 16 października 2020 r., przed samym wykonaniem czynności procesowych z podejrzanym Romanem Giertychem, wskazywało: „Badany podaje, że nie leczy się z powodu schorzeń przewlekłych", „Według pacjenta dotychczasowe pomiary ...", „Neguje choroby serca ...", „Urazów głowy nie podaje", „największy problem w ocenie badanego ...", ..Badany zgłasza senność...", „Podaje, że od około roku ...", ..Nie pamięta wczorajszego incydentu zasłabnięcia ...".

Powyższe wskazuje, iż podejrzany udzielił bardzo długiego wywiadu chorobowego, a sami biegli w badaniu przedmiotowym wskazali, iż „badany mężczyzna budowy prawidłowej, odżywienia dobrego, z pełnym kontaktem rzeczowym i logicznym".

Przywołane powyżej opinie medyczne, a także zachowanie podejrzanego przed rozpoczęciem czynności (potwierdzono, iż w/w był w kontakcie logicznym z innymi osobami), bezspornie, umożliwiały wykonywanie czynności procesowych z podejrzanym.

Dodatkowo podkreślić należy, że obecność obrońców podejrzanego gwarantowała poprawność ich przeprowadzenia.

W opinii prokuratury w kwestiach medycznych, które w przedmiotowej sprawie miały kluczowe znaczenie dla oceny poprawności, skuteczności przeprowadzonych czynności procesowych w postaci ogłoszenia zarzutów i przesłuchania podejrzanego, winny z uwagi na materię wypowiadać się medycy, a nie prawnicy, czy to oskarżyciel publiczny, czy też obrońca" - napisał Prokurator Regionalny w Poznaniu Jacek Motawski.

Odniósł się także do zapisów w protokołach czynności przesłuchania Romana Giertycha, w których prokurator stwierdził, że osoba przesłuchiwana śpi.  Według Prokuratora Regionalnego jest to stwierdzenie niewiążące, opisuje jedynie wrażenie przesłuchującego, a nie stan osoby przesłuchiwanej, gdyż "uznanie, że dana osoba śpi wymaga wiedzy medycznej i jest określeniem medycznym."

"Znamiennym jest tutaj drugi protokół przesłuchania podejrzanego Romana Giertycha z dnia 16 października 2020 roku, sporządzony przy udziale biegłych medyków, z którego wynika, że biegli nie przerwali czynności procesowej pomimo, że obrońcy składali oświadczenia, że jest niemożliwe przesłuchanie podejrzanego ze względu na jego stan zdrowia i brak kontaktu. Co więcej, biegli podtrzymali ustnie swoją opinię, w której po zbadaniu Romana Giertycha wskazali, że „obecnie stan zdrowia podejrzanego Romana Giertycha pozwala na wykonywanie czynności procesowych z jego udziałem w postępowaniu karnym, w szczególności przesłuchania w charakterze podejrzanego". Na potwierdzenie stanowiska prokuratury, iż Roman Giertych świadomie uczestniczył w czynnościach przesłuchania, powinien również rzutować fakt, bieżących kontaktów w/w przebywającego w szpitalu z mediami czy osobami trzecimi" -  stwierdza Prokurator Regionalny Jacek Motawski.

Sprawa ta będzie przedmiotem oceny Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu, który ma rozpoznać zażalenie obrońców Romana Giertycha  na postanowienie prokuratury  o zastosowaniu środków zapobiegawczych wobec adwokata.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA