Prawo karne

Ministerstwo Sprawiedliwości chce zmian w nagrywaniu rozpraw karnych

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Resort sprawiedliwości chce zmienić zasady rejestracji rozpraw karnych. Obecny system się nie sprawdził, a zdaniem sędziów nawet utrudniał im pracę.

Dzięki urządzeniom rejestrującym dźwięk i obraz w sali rozpraw karnych miało być mniej sprostowań protokołów, a procesy trwać krócej. Nie wyszło. – Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało o niekontynuowaniu projektu „Wdrożenie systemu elektronicznej rejestracji rozpraw sądowych (sprawy karne). Skrócona nazwa projektu: SERRS" w dotychczasowym kształcie – informuje Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości do spraw informatyzacji. Powód? Wpływ na taką decyzję miały kwestie finansowe, kadrowe oraz organizacyjne projektu – wyjaśnia. Sędziowie zgodnie twierdzą, że to dobra decyzja.

Nie wszystko rejestrują

– Od siedmiu lat Ministerstwo Sprawiedliwości wdraża protokół elektroniczny w sądach powszechnych w zakresie spraw cywilnych i wykroczeniowych. Ogólnokrajowy projekt jest realizowany w miarę możliwości finansowych. System cyfrowej rejestracji działa już w 2267 salach rozpraw we wszystkich sądach apelacyjnych, wszystkich sądach okręgowych oraz sądach rejonowych apelacji: białostockiej, gdańskiej, krakowskiej, łódzkiej, warszawskiej, wrocławskiej. Oznacza to, że wyposażono już 56 sal w sądach apelacyjnych, 696 sal w sądach okręgowych oraz 1515 sal w sądach rejonowych. Zgodnie z harmonogramem prac, w 2014 r. zamontowano zestawy do rejestracji w 924 salach sądowych, a w 2015 r. – w 326 salach. W ramach kontynuacji projektu w oparciu o środki zaplanowano wdrożenie systemu cyfrowej rejestracji rozpraw w kolejnych 1300 salach rozpraw w pozostałych sądach rejonowych do października 2018 r. Na ten cel zostało przyznane dofinansowanie unijne w wysokości 185 mln złotych – informuje w odpowiedzi na poselskie interpelacje wiceminister Woś. I dodaje, że MS przystąpiło do analizy pod kątem nagrywania rozpraw karnych. Procesy karne są nagrywane od 2016 r. Dzięki przejściu od pisemnego protokołowania do nagrywania rozpraw postępowanie miało trwać krócej, a same protokoły miały być dokładniejsze. Sędziowie krytycznie podchodzili do tego pomysłu. dziś cieszą się, że będą zmiany.

Wolą czytać

Sędzia Barbara Piwnik, Sąd Okręgowy Warszawa-Praga, przyznaje, że zdarzało jej się nagrywać rozprawy, którym przewodniczyła. – Robiłam to raczej w trosce o wierność protokołu. Nagrywanie, które jest zgodnie procedurą karną, nie ma na celu zastąpienia protokolarnego przebiegu rozprawy, funkcjonuje obok – mówi. Twierdzi też, że do nagrań, nawet jeśli już były, nikt nie sięgał.

Podobnego zdania jest sędzia Marek Celej, Sąd Okręgowy w Warszawie.

– Bardzo rzadko korzystałem z nagrywania – przyznaje. Podaje przykład dwóch głośnych procesów, które prowadził: w sprawie korupcji Beaty Sawickiej i Lwa Rywina. Najpierw nagrywano zeznania, a potem je przepisywano. – Rejestracja nie ma żadnego przełożenia na szybkość postępowania. Rozsądniej jest wydać te pieniądze na dokładne przeszkolenie protokolantów i dobry sprzęt dla nich. Lepiej pójść w kierunku stenotypii – uważa. Twierdzi też, że sięganie do nagrań podczas pisania uzasadnienia do wyroku jest rzeczą koszmarną. Sędzia Celej nie widzi też problemu w sprostowywaniu protokołu. – Jeśli strony o to wnoszą, jestem na tak – mówi.

Problemów jest więcej. Sędziowie mówią, wraz z częstszym nagrywaniem spraw karnych może jeszcze spaść liczba przypadków dobrowolnego poddania się karze. Nieformalne rozmowy z sędzią mogą bowiem zostać zaburzone poprzez nagrywanie, ograniczą też otwartość sędziów.

– Uruchamianie sprzętu i świadomość rejestrowania każdego słowa sprawia, że strona zamyka się w sobie, odpowiada na pytania zdawkowo albo w ogóle – mówią sędziowie.

Część prawników postuluje, by zamiast wydatków na sprzęt nagrywający zainwestować w stenotypię, do dziś obecną np. w sądach amerykańskich. Stenotypia to metoda zapisu używająca graficznych symboli zamiast liter i wyrazów. W amerykańskim sądownictwie się sprawdziła, bo w porównaniu z tradycyjnym protokołowaniem zwiększyła szybkość i zwięzłość zapisu. Sprawny stenograf za pomocą maszyny do stenotypii potrafi notować szybciej niż ktokolwiek zdolny jest mówić.

Bez rejestracji

Z nagrywania rozprawy można dziś zrezygnować w dwóch przypadkach:

– gdy stanie się to niemożliwe ze względów technicznych, np. ze względu na brak odpowiedniego sprzętu lub awarię systemu, lub

– gdy jawność rozprawy zostanie wyłączona z obawy ujawnienia informacji niejawnych o klauzuli tajności „tajne" lub „ściśle tajne" i nie będzie możliwości zapewnienia ochrony nagrania przed nieuprawnionym ujawnieniem.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.lukaszewicz@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL