fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Mandat za brak maseczki nadal nie do końca pewny

Ludzie w maseczkach podczas epidemii koronawirusa
AFP
Prawnicy twierdzą, że by móc nakładać nowe kary w wysokości 1 tys. zł, trzeba wydać nowe rozporządzenie.

W miniony piątek rząd zamknął na trzy dni (od 31 października do 2 listopada) cmentarze w całej Polsce. Od najbliższego wtorku urzędy przechodzą na pracę zdalną, a seniorzy przez najbliższe dwa tygodnie mają ograniczyć życie towarzyskie i pozostać w domach. To już kolejne obostrzenia w związku z pandemią koronawirusa. I może ich być coraz więcej.

Im więcej obostrzeń – nakazów i zakazów – tym więcej kar za ich łamanie. Wkrótce będą też surowsze. Powód? Sejm zakończył prace nad kolejną ustawą tzw. covidową. Czeka ona już tylko na podpis prezydenta i publikację w Dzienniku Ustaw. Zaraz po tym (nowela wchodzi w życie, w większości, tuż po publikacji) zmienią się zasady karania za brak maseczki czy ucieczkę z kwarantanny.

Tak twierdzą autorzy zmian. Niektórzy prawnicy nie do końca się z nimi zgadzają. Są zdania, że by móc skutecznie karać, trzeba jeszcze na podstawie nowelizacji kodeksu wykroczeń (nowej podstawy prawnej do nakładania mandatów) wydać nowe rozporządzenie o zakazach i nakazach. Czy rzeczywiście tak się stanie, zobaczymy.

Nowelizacja, która czeka już tylko na podpis prezydenta, zmieniła kodeks wykroczeń, by uniemożliwić obywatelom skuteczne kwestionowanie kar np. za brak maseczki w sklepie czy na ulicy albo wyjście do sklepu w czasie kwarantanny.

W kodeksie wykroczeń (w art. 116) zapisano wyraźnie, że osoby chore (lub podejrzane o nosicielstwo m.in. choroby zakaźnej), które nie przestrzegają zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków wynikających z przepisów, podlegają karze grzywny lub karze nagany. Zapisano też, że kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków wynikających z przepisów „o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych", podlega karze grzywny lub nagany. Odpowiedzialność ponoszą także opiekunowie za zachowania podopiecznych, jeśli ci nie będą przestrzegać nałożonych zakazów i nakazów, czyli rodzice odpowiedzą za to, że ich dzieci nie noszą maseczek.

W noweli zmieniono także jeden z przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Otóż za złamanie wspomnianych przepisów (nieprzestrzeganie nakazów i zakazów przez chorego lub nosiciela choroby zakaźnej, lub osoby sprawującej nad nimi pieczę) będzie grozić grzywna do 1000 zł. Dziś to 500 zł. Mandaty wystawiają policja i straż miejska. Policja może też skierować sprawę do sanepidu, a ten może nakładać kary administracyjne (te jednak udaje się często uchylić).

Pieniądze uzyskane z mandatów mają trafiać na rachunek Narodowego Funduszu Zdrowia.

Etap legislacyjny: czeka na podpis prezydenta

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA