Od lat wiadomo, że ADHD ma duży komponent genetyczny. Zwykle tłumaczy się to ogromną liczbą drobnych różnic w DNA – każda z nich ma niewielki wpływ, ale w sumie składają się na podwyższone ryzyko.
Badanie przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców (główną instytucją prowadzącą projekt był Uniwersytet w Aarhus) dotyczy czegoś innego: bardzo rzadkich, ale mocno działających mutacji, które mogą zaburzać funkcjonowanie ważnych dla mózgu genów. Tak rzadkich, że występują tylko u pojedynczych osób – ale jeśli już są, ich efekt może być wyraźny.