fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Afera SK Banku w Wołominie: jest akt oskarżenia

123RF
93 oskarżonych, 1256 przestępstw, 460 pokrzywdzonych i szkody warte 1 mld 626 mln zł. Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie jednej z największych afer gospodarczych ostatnich lat.

Chodzi o działania na szkodę SK Banku w Wołominie (Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie), którego korzenie sięgają 1926 roku. W akcie oskarżenia prokurator zarzucił 93 osobom popełnienie łącznie 1256 przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu. Przestępstwa zarzucane oskarżonym zagrożone są karą pozbawienia wolności od roku do lat 10 oraz karą grzywny.

Gigantyczne straty

Główny wątek postępowania obejmował udzielenie przez bank 79 kredytów, przede wszystkim podmiotom wchodzącym w skład grupy kapitałowej Dolcan S.A. lub ściśle z nią powiązanych gospodarczo. Działania sprawców wyrządziły szkodę w mieniu banku w wysokości, co najmniej 1 mld 626 mln zł, a także doprowadziły inwestorów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkich rozmiarów w związku z emisją obligacji Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie na kwotę 75 mln zł. Wyjaśniano również okoliczności działania na szkodę posiadaczy rachunków oszczędnościowych w banku, obejmujących łączną kwotę 385 mln zł.

Status pokrzywdzonego w tej sprawie uzyskało 460 osób fizycznych i prawnych.

Wobec 40 podejrzanych prokuratorzy zastosowali tymczasowe aresztowanie, a wobec pozostałych oskarżonych - środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, w tym dozory policji i kilkusettysięczne poręczenia majątkowe. Zabezpieczono także majątek oskarżonych o wartości blisko 50 mln zł.

Na wcześniejszym etapie śledztwa wyłączono materiały przeciwko 29 osobom i skierowano wobec nich łącznie 5 aktów oskarżenia, przy czym w jednej ze spraw zapadł już prawomocny wyrok skazujący jednego z oskarżonych na karę 3 lat 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Jak drenowano SK Bank

Mechanizm działania oskarżonych polegał na udzielaniu przez osoby kierujące SK Bankiem kolejnych kredytów na rzecz podmiotów związanych ze Sławomirem D. Sukcesywnie generowało to coraz większe koszty ich obsługi, a zarazem zwiększało obciążenie banku i konieczność powiększania jego rezerw. Wraz z zaniechaniem spłacania tychże zobowiązań koniecznym było ich „rolowanie" polegające na zaciąganiu kolejnych kredytów na te same lub zbliżone cele. Zasadą było też znaczące zawyżanie wartości nieruchomości, stanowiących zabezpieczenie udzielanych kredytów. Łącznie skutkowało to kumulacją coraz większych obrotów i zarazem faktycznych strat w majątku banku – przy jednoczesnej nieefektywności prowadzonych przedsięwzięć gospodarczych ze strony grupy Dolcan.

Osoby zarządzające bankiem, chroniąc się przed jego upadłością, przyjęły taktykę udzielania kolejnych kredytów dla tej grupy. Środki pieniężne pochodziły przede wszystkim z depozytów klientów banku oraz emisji obligacji. Zaistniała sytuacja doprowadziła do utraty płynności finansowej i w konsekwencji upadłości banku oraz grupy Dolcan. Wytworzeniu się takiego mechanizmu sprzyjały wzajemne, nieformalne i bliskie relacje kierownictwa SK Banku z osobami zarządzającymi grupą Dolcan i powiązanymi z nią podmiotami.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA