fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Kara łączna: groźni przestępcy trafią za kraty na długie lata

123RF
Nie będzie już łączenia kar, na czym zyskują sprawcy. Odsiedzą oni każdy wyrok, jeden po drugim. W górę poszybują też kary za gwałt.

Likwidacja kary łącznej, wyroków łącznych oraz instytucji ciągu przestępstw, na których korzystali sprawcy, jest przesądzona. „Rzeczpospolita" dotarła do projektu zmian w kodeksie karnym przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Będzie jak w USA. Sprawca kilku przestępstw będzie odsiadywał kolejno każdą z kar, na które zostanie skazany. Może to być nawet kilkadziesiąt lat.

Będzie też surowiej za niektóre przestępstwa. Zyskać mają sądy – ubędzie im ok. 45 tys. spraw. Tyle bowiem w 2017 r. sądy rejonowe i okręgowe w całej Polsce wydały wyroków łącznych.

Niepotrzebna premia

O zmianie mówiło się od kilku miesięcy. Resort dostrzegł problem m.in. przy sprawie pewnego byłego już sędziego, skazanego za korupcję. Mimo wyroku czterech lat więzienia Janusz K. wyszedł na wolność, bo pozwolił mu na to sąd.

Janusz K. jest byłym sędzią Sądu Rejonowego w Kościerzynie. Za przyjęcie czterech łapówek został skazany łącznie na cztery lata pozbawienia wolności. Odsiedział siedem miesięcy. Na skutek kasacji jego obrońcy Sąd Najwyższy w czerwcu 2018 r. uchylił zaskarżony wyrok, ale tylko w części dotyczącej jednego z czynów korupcyjnych, na kwotę 30 tys. zł. SN chciał, by tę sprawę jeszcze raz rozpoznano. Karę łączną więc rozwiązano. W mocy pozostały zatem jednostkowe kary pozbawienia wolności orzeczone za pozostałe przestępstwa: za drugi czyn dwa lata więzienia, za trzeci rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz za czwarty dziesięć miesięcy więzienia.

Sąd jednak, zamiast nakazać ich odbycie, wydał nakaz zwolnienia Janusza K. z zakładu karnego.

Sprzeciwił się temu prokurator generalny. Jego zdaniem obowiązkiem sądu było natychmiastowe zarządzenie wykonania jednostkowych kar pozbawienia wolności, prawomocnie orzeczonych za trzy korupcyjne przestępstwa.

Przykładów jest więcej. Recydywista, skazany za kilkanaście przestępstw, m.in. gwałty, pobicia, rozboje, powinien w sumie po dodaniu kar odsiedzieć 61 lat – kara łączna dla niego wyniosła 15 lat pozbawienia wolności.

Po wejściu w życie nowelizacji kodeksu karnego takich problemów już nie będzie.

Ma być surowiej

Obowiązywać ma prosta zasada: wszystkie kary są wykonywane po kolei. Dopiero gdy przestępca trafi za kraty, kara będzie mogła zostać zmniejszona. Pod warunkiem jednak, że na to zasłuży. Jeżeli po dodaniu kar wyjdzie, że ma do odsiedzenia 50 lat, to o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie się mógł starać dopiero po odsiedzeniu minimum połowy, czyli 25 lat.

Sędziowie karniści od lat apelowali o zmianę regulacji dotyczącej kary łącznej i wyroków łącznych.

– Chodzi o to, by sprawca wiedział, że mnogość popełnionych przez niego przestępstw nie będzie dla niego korzystna, nie dostanie z tego tytułu żadnej premii. Powinien pójść jasny sygnał, że kto popełni jedno przestępstwo, nie będzie potraktowany przez prawo gorzej lub tak samo jak ten, który popełni 20 takich samych czynów – tłumaczy Barbara Piwnik, sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Projekt nowelizacji kodeksu karnego zaostrza też karę za gwałt popełniony ze szczególnym okrucieństwem – z obecnych 15 do 25 lat więzienia. Gwałt popełniony na najbardziej bezbronnej ofierze, jaką jest dziecko, będzie zbrodnią podlegającą karze od pięciu (dziś od trzech) do 15 albo nawet 25 lat więzienia. Projekt wprowadza też dożywocie dla przestępców, którzy na skutek gwałtu doprowadzili do śmierci dziecka. Sąd będzie uprawniony do orzeczenia w każdym wypadku zakazu warunkowego zwolnienia z więzienia.

etap legislacyjny: uzgodnienia wewnątrzresortowe

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA