fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Przestępcy wyłudzają pieniądze podszywając się pod prezesa

Adobe Stock
Oszuści znaleźli nową metodę wyłudzania pieniędzy. Teraz podszywają się pod przełożonych.

Coraz powszechniejszą metodą internetowego oszustwa jest CEO fraud. Proceder polega na tym, że oszuści uzyskują dostęp do firmowej skrzynki pocztowej przełożonego albo wysyłają wiadomość z adresu łudząco przypominającego firmowy adres szefa. Adresatem informacji jest pracownik.

CEO fraud nie polega na masowym rozsyłaniu e-maili w oczekiwaniu, aż ktoś połknie przynętę. Oszuści starannie dobierają instytucje i pracowników, a sam atak jest poprzedzony starannym rozpoznaniem (także w mediach społecznościowych).

Na celownik internetowi oszuści najczęściej biorą firmy, które dokonują przelewów zagranicznych. Choć trudno o obiektywne statystki (wiele firm z obawy o swoją reputację nie ujawnia danych o przypadkach cyberoszustwa), straty związane z „wyłudzeniami na prezesa" szacowane są globalnie na ok. 10 mld dol.

Trzeba jednak pamiętać, że zagraniczny przelew na konto polskiego banku nie przejdzie niezauważony przez jego pracowników. Dodatkowo, zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy, bank jako instytucja rozliczająca przychodzący przelew zagraniczny przekraczający 15 tys. euro jest zobowiązany do jego rejestracji.

W praktyce często już na etapie zaksięgowania przelewu bank z własnej inicjatywy podejmuje niezbędne działania wyjaśniające. W razie uzasadnionego podejrzenia, że zgromadzone środki w całości lub w części pochodzą lub mają związek z przestępstwem, może dokonać tymczasowej blokady środków w oznaczonej wysokości. Powinien też zawiadomić niezwłocznie organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Z chwilą dokonania blokady przez bank dla poszkodowanego przedsiębiorcy zaczyna się wyścig z czasem. Blokada nie może trwać dłużej niż trzy doby, a decyzja o jej przedłużeniu należy do prokuratora (może wstrzymać transakcję lub dokonać przedłużenia blokady środków na czas oznaczony, nie dłuższy jednak niż trzy miesiące od dnia otrzymania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa).

By odzyskać zablokowane na rachunku środki, niezbędne jest uzyskanie postanowienia prokuratora o zwolnieniu blokady i zobowiązaniu banku do zwrotnego przelewu na rachunek poszkodowanego.

Wraz z wszczęciem postępowania karnego poszkodowanemu przedsiębiorcy przysługuje status pokrzywdzonego. Warto, by aktywnie włączył się do postępowania, w tym zażądał wglądu w jego akta.

Współpraca z prokuratorem w wyjaśnianiu okoliczności sprawy nabiera szczególnego znaczenia, gdy pokrzywdzony jest podmiotem zagranicznym.

W tej sytuacji organy ścigania nierzadko uzależniają wydanie postanowienia o zwolnieniu blokady od przesłuchania pokrzywdzonego oraz przedłożenia dowodów potwierdzających zgłaszanie transakcji przed odpowiednimi organami bankowymi w państwie dokonania przelewu.

Gdy prokurator dysponuje wystarczającym materiałem dowodowym, powinien wydać postanowienie o zwolnieniu blokady wraz z zobowiązaniem banku do jednoczesnego przelewu zwrotnego na konto banku, z którego dokonano wyłudzenia.

Postanowienie staje się prawomocne wraz z upływem siedmiu dni od dnia doręczenia wszystkim jego adresatom, w tym podejrzanemu (zazwyczaj posiadaczowi konta, na które dokonano przelewu wyłudzonej kwoty).

Ze specyfiki CEO fraud wynika tymczasem, że posiadaczami tych kont nierzadko są spółki wydmuszki, a to znacznie wydłuża doręczanie postanowienia i tym samym uzyskanie przez nie przymiotu prawomocności. Przedsiębiorca musi się więc uzbroić w cierpliwość i pozostawać w stałym kontakcie z prokuratorem i bankiem.

– Coraz więcej takich przestępstw odnotowują organy ścigania. Najlepszym, a zarazem jedynym pewnym sposobem zapobiegania im jest wprowadzenie w firmie systemów informatycznych, które (w przeciwieństwie do pracownika) nie nabiorą się na łudząco podobny adres e-mail, z którego nadeszła próba wymuszenia. Prowadzenie bazy adresów zaufanych pozwoli odpowiednio oznaczyć fałszywe e-maile i przekierować je do odpowiedniego folderu – radzi adwokat Magdalena Czernicka-Baszuk.

- Łukasz Filipek, Maciej Gorgol

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA