fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Joachim Brudziński: Opozycja ramię w ramię z byłymi SB-kami

PAP, Paweł Supernak
- Nie zabieramy nikomu emerytur, tylko przywileje - mówił na antenie TVP Info wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński komentując treść tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Na jej mocy emerytury wszystkich osób, które miały związek z byłą Służbą Bezpieczeństwa, zostaną zrównane do średniej krajowej emerytury.

Przedstawiciele opozycji zwracali tymczasem uwagę, że ustawa traktuje w taki sam sposób tych, którzy całe życie pracowali w SB, albo nie zostali pozytywnie zweryfikowani po zmianie ustroju, jak również tych, którzy przeszli pozytywną weryfikację i służyli w służbach III RP, a nawet tych, którzy zaczęli pracę po 1989 roku (SB została formalnie rozwiązana w 1990 roku).

– Ustawa PiS wsadza wszystkich do jednego worka, włącznie z tymi, którzy zostali zweryfikowani pozytywnie - podkreślał Marcin Kierwiński z PO.

Tego samego zdania była Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej, która poparła ograniczenie emerytur - ale jedynie za okres pracy w UB i SB.

– Ci, którzy zasłużyli na niższe uposażenie, będą traktowani jak ci, którzy uczciwie pracowali – zauważył Adam Struzik z PSL.

Oprócz funkcjonariuszy SB, jednostek ministerstwa bezpieczeństwa publicznego i ministerstwa spraw wewnętrznych obniżenie emerytur i rent dotyczyć będzie także osób, które służyły w jednostkach MON, w tym m.in. Wojskowej Służbie Wewnętrznej, Wojskach Ochrony Pogranicza. Zmiany dotyczyć mają także kadry naukowo-dydaktycznej, naukowej, naukowo-technicznej oraz słuchaczy i studentów Akademii Spraw Wewnętrznych (z wyłączeniem Wydziału Porządku Publicznego w Szczytnie) a także Centrum Wyszkolenia MSW i Wyższej Szkoły Oficerskiej MSW w Legionowie.

W myśl projektu maksymalna emerytura dla tych osób nie będzie mogła być wyższa niż średnia emerytura lub renta z tytułu niezdolności do pracy. Jak wskazano w Ocenie Skutków Regulacji, według danych z czerwca 2016 r. wysokość przeciętnej emerytury wypłacanej przez ZUS wynosiła ok. 2 tys. zł, a wysokość przeciętnej renty z tytułu niezdolności do pracy wypłacanej przez ZUS wynosiła ok. 1 tys. 543 zł.

Zgodnie z propozycją w przypadku renty rodzinnej po funkcjonariuszu, wysokość świadczenia nie będzie mogła przekraczać wysokości średniej renty rodzinnej z Funduszu Ubezpieczeń Społecznej wypłacanej przez ZUS w czasie tworzenia projektowanej ustawy (według wstępnych danych w czerwcu 2016 r. wysokość przeciętnej renty rodzinnej wypłacanej przez ZUS wynosiła około 1 tys. 725 zł).

Projekt zakłada obniżenie procentowego wymiaru emerytury z 0,7 proc. do 0,5 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby w organach bezpieczeństwa państwa oraz obniżenie współczynnika procentowego podstawy wymiaru renty inwalidzkiej o 2 proc. za każdy rok takiej służby. Dodatkowo nie będzie już możliwości podwyższenia emerytury - o 15 proc. podstawy wymiaru - za inwalidztwo pozostające w związku ze służbą dla osób pełniących służbę wyłącznie w organach bezpieczeństwa państwa. Według szacunków MSWiA, obniżonych zostanie ponad 18 tys. emerytur policyjnych, ponad 4 tys. policyjnych rent inwalidzkich i ponad 9 tys. rent rodzinnych. Z projektu wynika też, że rocznie budżet państwa będzie wydawał o ok. 546 mln zł mniej na świadczenia emerytalne i rentowe z systemu zaopatrzenia emerytalnego służb mundurowych.

Źródło: TVP Info/ PAP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA