fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Koniec kursów reedukacyjnych dla kierowców - zmiany w prawie drogowym dotyczące punktów karnych

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Punkty karne za wykroczenia wielu piratów drogowych bolą bardziej niż mandat. Teraz trudniej będzie się ich pozbyć. Nie wystarczy już zapłacić za kurs reedukacyjny.

Rząd szykuje zmiany systemu dotyczącego punktów karnych. Chce, by teraz były one kasowane dopiero po upływie dwóch lat (dziś po roku). Na tym nie koniec nowości. Za naruszenie przepisów ruchu drogowego kierowca będzie mógł dostać nawet 15 punktów karnych. Obecnie najwięcej punktów za niektóre wykroczenia to dziesięć. I w końcu zmiana najważniejsza: nie będzie szkoleń, po których liczba punktów otrzymanych przez kierowcę malała (dziś można skasować dwa razy do roku do sześciu punktów).

To prawdziwa rewolucja. Co myślą o niej eksperci? Czy obecne kursy pozwalające na redukcję punktów karnych działały prewencyjnie?

Czytaj też:

Rząd wprowadza rewolucyjne zmiany w mandatach dla kierowców. Nawet 30 tys. zł grzywny

– Nie działały prewencyjnie. Wręcz można śmiało powiedzieć, że było pewne grono stałych bywalców, którzy konsekwentnie przez lata – dwa razy do roku – kasowali swoje punkty i jeździli tak, jak wcześniej – mówi „Rz" Tomasz Matuszewski, wicedyrektor WORD w Warszawie i wieloletni egzaminator na prawo jazdy.

Czy dobrze ocenia propozycję rządu?

– Nie – odpowiada. I wyjaśnia, że w 2011 r. uchwalono przepisy, które likwidowały kursy na dotychczasowych zasadach. Miał powstać nowy kurs. Kierowałby na niego starosta po przekroczeniu przez kierowcę 24 punktów karnych. Kurs miał trwać cztery dni (a nie jak dziś – kilka godzin) i kosztować ok. 500 zł (dziś od 300 do 400 zł). Ponowne przekroczenie liczby 24 punktów w ciągu pięciu lat od dnia wydania pierwszego skierowania na kurs reedukacyjny skutkować miało cofnięciem uprawnień do kierowania pojazdami. Przywrócenie prawa jazdy miało być możliwe po odbyciu kursu oraz egzaminie (kierowca byłby traktowany tak, jak osoba, która po raz pierwszy stara się o prawo jazdy).

– Rozsądnie byłoby wrócić do tych gotowych już zasad. Dają one szansę na prewencyjne działanie, choćby przez uciążliwość dla kierowcy, i nie odbierają źródła utrzymania wojewódzkim ośrodkom ruchu drogowego, które dziś je prowadzą – wyjaśnia.

Innego zdania jest Krzysztof Bandos, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców.

– Jestem za tym, co zaproponowano w projekcie – mówi „Rz". Przypomina jednak, że jakiś czas temu Federacja zgłosiła pomysł, by uzależnić możliwość redukcji punktów karnych od tego, czy kierowca zapłacił wystawiony mu mandat.

– Takie rozwiązanie się jednak nie pojawiło. Uważam więc, że kursy na dzisiejszych zasadach powinny zostać zlikwidowane – dodaje Krzysztof Bandos.

Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA