Reklama

Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek mówią jednym głosem. Czy powstanie dream team na prawicy?

Jeden jest w Pałacu, drugi na Nowogrodzkiej i w terenie. Przemysław Czarnek i Karol Nawrocki podnoszą takie same tematy, jak np. ETS. I obydwaj mogą na tym zyskać. Dla Donalda Tuska i prawicowej konkurencji PiS to nowy, nieoczekiwany problem.
– Współpraca już teraz układa się bardzo dobrze. Powiem więcej: ma ona charakter w wielu aspektach w

– Współpraca już teraz układa się bardzo dobrze. Powiem więcej: ma ona charakter w wielu aspektach wręcz przyjacielski. Wspieram pana prezydenta na każdym możliwym polu – zapewnia w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Przemysław Czarnek (z prawej).

Foto: PAP/Adam Warżawa

W 2024 r. w radiowej Trójce Przemysław Czarnek nazwał Karola Nawrockiego swoim przyjacielem. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” deklaruje wsparcie dla prezydenta „na każdym możliwym polu”, ale „liczy też na samego Karola Nawrockiego i jego życzliwość”. Spotkał się z nim w tym tygodniu, co potwierdził Pałac Prezydencki. A głos prezydenta na prawicy może być w 2027 r. decydujący. Widzą to politycy PiS. – Wręcz idol, najważniejsza osoba  – tak o nastrojach konserwatywnego elektoratu wokół Nawrockiego mówią również „harcerze”, czyli zwolennicy premiera Mateusza Morawieckiego. W ostatnich tygodniach, dzięki zawetowaniu ustawy o SAFE, prezydent dodatkowo wzmocnił się w tym elektoracie, jak zauważył w „Rzeczpospolitej” prof. Bartłomiej Biskup.

Badania pokazują, że inicjatywa Pałacu Prezydenckiego w postaci „Polskiego SAFE 0 proc.” (chodzi o wykorzystanie rezerw złota na zbrojenia zamiast niskooprocentowanej unijnej pożyczki) miała wpływ na zmianę nastrojów opinii publicznej wokół samego programu. W nowym sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej oba pomysły remisują.  W połowie lutego w badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” 58 proc. wyborców popierało podpisanie ustawy o SAFE, przeciwnego zdania było 29,8 proc. A 9 marca – to również sondaż IBRiS – podpisu prezydenta chciało 54 proc.  respondentów, podczas gdy za wetem opowiedziało się 42 proc. Dowodzi to siły prezydenta. I znaczenia, jakie może mieć zsynchronizowanie działań Czarnka i Nawrockiego. 

Czytaj więcej

Spór o SAFE. Prezydent w pułapce zastawionej przez Donalda Tuska, ale nastroje się zmieniają

Przemysław Czarnek i Karol Nawrocki. Jeden prezydentem, drugiego Kaczyński namaścił na premiera 

Jesienią 2024 r. prezes PiS Jarosław Kaczyński stanął przed wyborem, który zdefiniował prawicę na lata. Z rekonstrukcji wydarzeń wynika, że na biurku miał dossier dwóch osób. Jedno zawierało analizę szans Przemysława Czarnka jako kandydata na prezydenta. Drugie – analogicznie – prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karola Nawrockiego. Partia chciała (poza stronnictwem Morawieckiego), by to Czarnek został kandydatem. Kaczyński zdecydował inaczej – przyznał rację: Czarnek byłby w stanie zmobilizować wyborców prawicy w pierwszej turze. Ale w jego ocenie przegrałby w drugiej.  Za to oceniając szanse Nawrockiego, lider PiS był przekonany, że lepiej poradzi sobie w drugiej turze. 

Kilka tygodni później, w radiowej Trójce Czarnek chwali Nawrockiego. – Oczywiście, że będę wspierał, wspieram i wspierałem. Cieszę się, że jest to Karol, mój przyjaciel, z którym współpracowałem od wielu lat. Jestem członkiem sztabu wyborczego Karola Nawrockiego. Przystąpiłem energicznie do pracy – powiedział 27 listopada 2024 r.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty znów stosuje „marszałkowskie weto”. Zwrócił kolejny projekt prezydentowi

Krótko po tym, jak w krakowskiej Hali Sokoła Czarnek zostaje kandydatem na premiera – półtora roku przed wyborami – widać koordynację działań sztabu PiS i Pałacu Prezydenckiego. 

Pierwszy kampanijny gadżet. Przemysław Czarnek kładzie rachunki i list prezydenta Karola Nawrockiego do premiera Donalda Tuska na kuchennym stole.

Czarnek od samego początku mobilizuje wyborców tematami takimi jak energetyka, rachunki, ETS. Robi to w swoim stylu – brutalnie i odcinając PiS od konserwatywnego centrum. W tym samym czasie Pałac działa instytucjonalnie. Wanda Buk (społeczny doradca Nawrockiego) w poniedziałek zapowiedziała list prezydenta do premiera w sprawie ETS. Tego samego dnia rano, a wcześniej na spotkaniach i wyborczych wiecach, o ETS mówił Czarnek. Łączy sprawę z rachunkami, które kładzie na kuchennym stole – to jego kampanijny gadżet. Skąd pomysł? Przyniosły go m.in. badania, które dla PiS zrealizował Piotr Agatowski, obecnie główny sondażysta partii Kaczyńskiego. Wniosek jest jeden: koszty energii i paliwa są dziś dla Polaków ważne. Czarnek jednocześnie – podobnie jak wszyscy w PiS – poparł zarówno weto prezydenta, jak i kontrpropozycję, czyli „SAFE 0 proc.”.

ETS był testem synchronizacji, która może działać przez najbliższe 20 miesięcy na korzyść jednego i drugiego ośrodka. Jak komentuje to sam Czarnek? – Współpraca już teraz układa się bardzo dobrze. Powiem więcej: ma ona charakter w wielu aspektach wręcz przyjacielski. Wspieram pana prezydenta na każdym możliwym polu. To są codzienne batalie – polityczne, ustrojowe, międzynarodowe. Ostatnim przykładem była choćby bardzo istotna konfrontacja wokół projektu „SAFE 0 proc.”  – mówi kandydat PiS na premiera w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Reklama
Reklama

 – Liczę również na życzliwość, wsparcie i zrozumienie ze strony pana prezydenta w kontekście naszej kampanii wyborczej – oczywiście w granicach jego konstytucyjnych kompetencji. I wierzę, że to wsparcie będzie. Jest naturalne i wpisane w logikę wspólnego działania na rzecz państwa. Przecież wyznajemy te same wartości! W tym zakresie jest wielka bliskość między mną a prezydentem Karolem Nawrockim – podkreśla w rozmowie z nami Czarnek.

W środę w Katowicach kandydat PiS na premiera położył list prezydenta Nawrockiego do premiera Tuska w sprawie ETS na „swoim” kuchennym stole: obustronna synergia. 

Prezydencki ośrodek studzi emocje i hamuje nadinterpretacje, opierając swoją opowieść na systemie władzy. – Pałac Prezydencki jest otwarty na polityków różnych opcji. Nie ma nic sensacyjnego w tym, że czołowy polityk opozycji spotyka się z prezydentem. Tym bardziej że relacje między obydwoma panami są dobre – mówił o spotkaniu Czarnka z Nawrockim w programie „Tłit WP” Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta.

Długa gra Karola Nawrockiego. Zmiana systemu w prezydencki i nowa konstytucja 

W tej sytuacji warto zapytać, jakie są długofalowe cele Pałacu Prezydenckiego. W perspektywie krótkoterminowej są jasne – budowa możliwie najsilniejszej prezydentury, w tle „algorytm prezydenta” – działania poza bańką warszawskich mediów, proaktywne, z myślą o własnych wyborcach, ale i aktywizacji tych mniej zainteresowanych polityką. W długoterminowej –  obóz prezydenta nie ukrywa ambicji zmiany konstytucji. – Tej obecnej, wielokrotnie podeptanej nie da się naprawić. Trzeba nowej – mówił w październiku 2025 r. w Katowicach podczas konwencji PiS Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta. Jasno wyrażał się o przyznaniu większych uprawnień prezydentowi i fundamentalnej zmianie systemu władzy, wynikającej z silnego mandatu otrzymanego w wyborach powszechnych na prezydenta. 

Taka w praktyce jest stawka. Pomysły na nową konstytucję mogą być zrealizowane tylko, jeśli w 2027 r. władzę przejmie prawica. W tym sensie droga przed Nawrockim i Czarnkiem jest długa. A synchronizacja? Kolejne miesiące pokażą, na ile Czarnek i Nawrocki będą rzeczywiście zgrani, występując na różnych pozycjach. Ani premier Tusk, ani liderzy Konfederacji – Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak – nie mogą tego tandemu zlekceważyć.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Polityka
Będzie trzecia ustawa o SAFE. Zapowiedź Kosiniaka-Kamysza
Polityka
ETS wspólnym tematem dla Czarnka i Nawrockiego, czy kampania będzie o polexit?
Polityka
Były senator PiS: Karol Nawrocki popełnił błąd wetując ustawę o SAFE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama