Wprowadzenie jednolitych zasad działania prokuratury wobec recydywistów drogowych Waldemar Żurek zapowiedział w styczniu podczas konferencji prasowej. W jej trakcie przedstawiono wnioski z lustracji, której poddano ponad 1100 spraw dotyczących przypadków prowadzenia pojazdów mimo zakazu sądowego lub cofnięcia uprawnień. Żurek podkreślił, iż sprawcy tego typu przestępstw „są tykającymi bombami na drodze”. Tymczasem z przeprowadzonej lustracji wynika, iż postępowania są często prowadzone rutynowo z pominięciem sprawców wielokrotnych przestępstw. Jak przyznał prokurator generalny, skutkuje to zbyt łagodnymi karami.
– Bardzo często nie ma koordynacji wewnątrz jednej prokuratury bądź prokuratur w całym kraju, ile dana osoba ma na koncie prowadzonych postępowań, ile ma skazań czy jak wygląda jej karta związana z wykroczeniami na drodze – wyliczał Żurek. Jak podkreślił, głównym mankamentem jest właśnie równoległe prowadzenie przez różne jednostki kilku spraw wobec tej samej osoby. – Generuje to koszty. Do sądów trafiają pojedyncze sprawy, a wymierzone kary nieadekwatnie niskie – dodał.
Czytaj więcej
Kary za drift i niebezpieczną jazdę, penalizacja nielegalnych wyścigów i dożywotnie odebranie uprawnień dla tych, którzy notorycznie jeżdżą, łamiąc...
Prokuratorzy mają sprawdzać bazy danych
Wydane właśnie wytyczne dotyczą dwóch przestępstw, tj. z art. 244 Kodeksu karnego (czyn polegający na niestosowaniu się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów) oraz z art. 180a k.k. (czyn polegający na prowadzeniu pojazdu pomimo cofnięcia uprawnienia do kierowania pojazdami decyzją właściwego organu).
W wytycznych prokurator generalny wskazuje, że w przypadku podejrzenia jednego z tych przestępstw, prokurator powinien niezwłocznie sprawdzić w dostępnych bazach danych, czy wobec konkretnego sprawcy toczą się postępowania o takie same czyny. W sytuacji dokonania takiego ustalenia prokurator powinien dążyć do ich połączenia, mając na uwadze ekonomikę procesową oraz zapewnienie nieuchronności i adekwatności kary.