fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Rewolucyjne zmiany w szkoleniach i egzaminach na prawo jazdy

Fotolia
Nadchodzą duże zmiany dla szkół jazdy, zdających oraz wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego.

Pomysły z projektu przygotowanego przez zespół doradczy ds. szkolenia i egzaminowania oraz resortu infrastruktury i budownictwa ujawnił w czwartek miesięcznik „Szkoła jazdy".

Jeśli chodzi o Ośrodki Szkolenia Kierowców (OSK) to najważniejsza zmiana, jak ich dotknie ma polegać na wprowadzeniu obowiązku posiadania własnego placu manewrowego, pomieszczenia biurowego i przynajmniej jeden pojazd danej kategorii musiałyby być „użytkowane wyłącznie" przez dany ośrodek. Nadzór nad egzaminowaniem ma sprawować wojewoda, a nie jak dotychczas marszałek województwa. Ma zniknąć Super OSK i możliwość uczenia się teorii poza ośrodkiem (e-learning). Kontrole w OSK musiałyby być przeprowadzane co najmniej raz na dwa lata, a nie jak obecnie – raz w roku. Projekt przewiduje również upoważnienie ministra do ustalania w drodze rozporządzenia stawek minimalnych za godzinę szkolenia. Szkoły jazdy miałyby dziewięć miesięcy od wejścia w życie ustawy na dostosowanie się do nowych regulacji.

Odnośnie kandydatów na kierowców projekt przewiduje m.in. wprowadzenie „kursu rozszerzonego". - Po standardowych częściach kursu kursant odbywa jeszcze jazdy z osobą towarzyszącą (nie jest to obligatoryjne) pod nadzorem OSK. Taka osoba musi posiadać prawo jazdy od co najmniej pięciu lat i być opiekunem prawnym kursanta – informuje „Szkoła jazdy".

Szkolenie kandydatów na kierowców mają zostać uzupełnione o „taktykę jazdy", a co więcej, i instruktor uczący kandydata na kierowcę będzie uczestniczył w każdym egzaminie praktycznym kandydata na kierowcę.

Dodatkowo przywrócony zostałby roczny okres „ważności" pozytywnego wyniku z państwowego egzaminu teoretycznego.

Miesięcznik „Szkoła jazdy" zwraca uwagę na ciekawy zapis w kontekście bazy pytań egzaminacyjnych. Otóż jak czytamy, ma ona przestać być informacją publiczną, za to uzyskać status materiałów urzędowych (co eliminuje prawa autorskie twórców). Do publicznej wiadomości miałyby być podawane tylko przykładowe pytania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA