fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla Ciebie

Trybunał Konstytucyjny. Odwleka się sąd nad Rzecznikiem Praw Obywatelskich

Adam Bodnar
Adam Bodnar
fot. Marta Muszel
Z powodu choroby sędziego nie doszło we wtorek do rozprawy w Trybunale Konstytucyjnym nad dopuszczalnością pełnienia urzędu przez Adama Bodnara po zakończeniu kadencji.

Sprawa ma też wątek polityczny, pojawiają się wręcz spekulacje, czy PiS nie chodzi o zablokowania pracy Urzędu RPO.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września, a nowego RPO do tej pory nie wybrano. Więcej, nie zanosi się na to z powodu braku porozumienia w parlamencie. Zgodnie z art. 208 konstytucji RPO wybiera Sejm – w którym jest większość rządowa, ale za zgodą Senatu, w którym większość ma opozycja.

Czytaj także:

Konstytucja milczy zaś, co się dzieje, gdy nie dojdzie na czas do wyboru RPO na nową kadencję. Mówi o tym natomiast ustawa o RPO (art. 3 ust. 6): dotychczasowy rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego. I to ma obecnie miejsce, obowiązki te pełni nadal Adam Bodnar.

Przepis ten zaskarżyła w połowie września do TK grupa posłów PiS, zarzucając, że narusza on konstytucję uchwaloną, gdy już obowiązywał, a gdyby zamiarem ustawodawcy było zapewnienie ciągłości pracy RPO przez dopuszczenie przedłużenia kadencji, to taką regulację zamieściłby w konstytucji. Posłów PiS wsparł zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand, wskazując, że nie można względami pragmatycznymi: zapewnienie pracy Urzędu RPO, domniemywać kompetencji jego szefa.

Adam Bodnar nie podziela tych zarzutów, wskazując, że zaskarżony przepis zapewnia niezakłóconą ochronę praw i wolności, a wspiera go w tym opozycja i wiele instytucji, jak Komisja Wenecka. RPO wskazuje nadto, że podobne sytuacje już się zdarzały. Tak było po tragicznej śmierci Janusza Kochanowskiego w katastrofie smoleńskiej, kiedy obowiązki rzecznika objął Stanisław Trociuk – i wtedy, i obecnie zastępca RPO.

– Wprawdzie jeden sąd administracyjny zakwestionował wtedy moją legitymację do występowania w imieniu Urzędu RPO, ale NSA wytknął mu, że należy odróżnić urząd od piastuna tego urzędu – mówi „Rzeczpospolitej" Stanisław Trociuk.

Jak się dowiadujemy, wszyscy obecni zastępcy RPO mają pełnomocnictwa od Adama Bodnara udzielone im jeszcze przed 9 września, a Stanisław Trociuk ma najszersze – do zastępowania rzecznika we wszystkich sprawach.

Jedyną kandydatką na następcę RPO jest Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, obecnie główna koordynatorka sądowych postępowań w Biurze RPO, którą zgłosiły kluby opozycyjne. PiS jej nie popiera, a sejmowe komisje zaopiniowały negatywnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA