fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo autorskie

Andrzej Sapkowski domaga się od CD Projektu pieniędzy za Wiedźmina - rozmowa z adwokatem Krzysztofem Czyżewskim

Wikimedia Commons/Attribution 3.0 Unported (CC BY 3.0)/BANDAI NAMCO Entertainment Europe
Pierwszy problem z jakim zapewne spotka się pan Sapkowski to taki, że sam publicznie przyznał, że proponowano mu rozliczenie procentowe / prowizyjne, ale on odmówił - mówi Rp.pl Krzysztof Czyżewski, adwokat specjalizuje się prawem cywilnym oraz autorskim.

Jak donoszą media, Andrzej Sapkowski, pisarz fantasy, twórca postaci Wiedźmina, domaga się od CD Projektu kilkudziesięciu milionów złotych dodatkowego wynagrodzenia za prawa do swojej wiedźmińskiej serii. Czy możliwe jest renegocjowanie takiej umowy, ewentualnie w jakiej sytuacji, z jakiego powodu ?

Krzysztof Czyżewski (adwokat specjalizuje się prawem cywilnym oraz autorskim): Jest taka możliwość. Prawo autorskie zawiera przepisy, które mają za zadanie chronić twórców - jako z zasady słabszą stronę transakcji obrotu prawami autorskimi. Jednym z takich przepisów jest art. 44 ustawy, który wskazuje, że w przypadku gdy powstanie rażąca dysproporcja pomiędzy wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy praw, twórca może domagać się stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.

W jakie sytuacji, panie mecenasie?

Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. A w tym wypadku w treści umowy, której nie znamy i treści negocjacji, przy których nie uczestniczyliśmy. Te mogą w tej precedensowej sprawie mieć ogromne znaczenie.

Jakie jeszcze kwestie będą brane pod uwagę, przytaczane, przez skonfliktowane strony?

Pierwszy problem z jakim zapewne spotka się pan Sapkowski to taki, że sam publicznie przyznał, że proponowano mu rozliczenie procentowe / prowizyjne, ale on odmówił. Wolał dostać wynagrodzenie z góry, bo nie wierzył w zyski z gry. Trzeba będzie ocenić, czy producent może być ukarany za to, że autor, odmówił proponowanego mu rozliczenia, którego teraz się domaga. Czy producent mógł zmusić autora do przyjęcia takiego rozliczenia. Czy autor może zmienić zdanie - wtedy nie chciał przyjąć na siebie ryzyka zyskowności, a teraz chce z niej skorzystać.

A jak wyważyć interesy, zyski obu stron, jeśli można trak powiedzieć, jak je dzielić?

To problem ustaleniem właściwej relacji pomiędzy prawami jakie producent gry otrzymał i samą grą, która pozwoliła mu osiągnąć ogromne zyski. Nie mamy bowiem do czynienia z książką napisaną przez Autora, za którą wydawca zapłacić grosze, a sprzedaje drogo i w ogromnym nakładzie, ale z korzystaniem z utworu zależnego wobec elementu książki. Nie mówimy zatem o prawach majątkowych, ale o prawach zależnych.

Do jakiego poziomu ewentualnie można domagać się podwyższenia wynagrodzenia?

Ustawa nie odwołuje się tu do konstrukcji „stosownego" wynagrodzenia. Podwyższenie ma jedynie sprawić, że dysproporcja nie będzie miała charakteru rażącego. Zauważmy jednak, że z opublikowanego wezwania wynika, że prawnicy autora nie tylko mówią o konieczności podwyższenia wynagrodzenia, ale wręcz kwestionują zakres i skuteczność nabycia samych praw. Gdyby taki zarzut okazał się trafiony, oprócz żądania o dopłatę mieliby prawo zakazać korzystania z gry.

Rozmawiał Marek Domagalski

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA