Praca, emerytury, renty

Doradca emerytalny pomoże wyliczyć świadczenie i doradzi czy przejść na wcześniejszą emeryturę

Fotolia.com
Doradcy emerytalni mają pomóc Polakom zdecydować, czy przejść na wcześniejszą emeryturę, czy zaczekać, aby wzrosła.

Od 3 lipca w oddziałach ZUS na pytania obywateli odpowiada ok. 600 doradców emerytalnych. Wyjaśniają, na jakich zasadach przyznawana jest emerytura, od czego zależy jej wysokość, wyliczają ją również w kalkulatorze emerytalnym. Ma to pomóc świadomie wybrać moment odejścia z rynku pracy. Doradcy pomogą też wypełnić wniosek i zebrać dokumenty.

Co ważne, mają jedynie odpowiadać na pytania interesantów, nie zaś zachęcać ich do późniejszego przejścia na emeryturę. Jak zapewniła na poniedziałkowej konferencji minister Elżbieta Rafalska, nawet gdyby wszystkie 331 tys. osób, które nabędą prawo do emerytury w październiku 2017 r., przeszło na nią od razu, wystarczy pieniędzy w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

– Nie ma żadnych podstaw do zaniepokojenia o sfinansowanie reformy, zarówno w ostatnim kwartale tego roku, jak i w 2018 r. – podkreśliła minister. – Przyczyniły się do tego rosnące wynagrodzenia, duża liczba pracujących i ozusowanie umów-zleceń.

Prezes ZUS Gertruda Uścińska przyznała, że wiele osób po poznaniu wysokości emerytury na dzień udzielenia porady zdecydowało się pracować dalej.

Podczas pilotażowego programu w kilku urzędach z porady doradców skorzystało ok. 6 tys. osób, głównie w wieku przedemerytalnym lub takich, które osiągnęły wydłużony wiek emerytalny. Do nich szczególnie skierowany jest program. Z pomocy doradcy może skorzystać każdy.

– Myślę, że ZUS sprawi się na piątkę, a zainteresowani otrzymają kompetentną, sprawną i wiarygodną informację – podsumowała minister Rafalska. Wskazała też kolejne wyzwania, jakie stoją przed ZUS: wprowadzenie od stycznia 2018 r e-składki, a od 1 lipca 2018 r. e-zwolnienia.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL