Reklama

Ludowcy i PiS już wiedzą. Lewica bez pośpiechu, w PO wojna

Publiczna deklaracja lidera PSL, że jest gotowy startować w wyborach prezydenckich, uruchomiła kampanię. Inne partie nabrały odwagi, każda ma jednak swój kalendarz działań.
Ludowcy i PiS już wiedzą. Lewica bez pośpiechu, w PO wojna

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Czekająca nas kampania prezydencka będzie nieprzewidywalna i pełna zaskakujących zwrotów akcji. Ale wydaje się, że Polacy już zdążyli się do tego przyzwyczaić. Dotychczasowe elekcje obfitowały bowiem w niespodzianki.

W 1990 r. niespodziewanie dobry wynik i wejście do drugiej tury osiągnął Stan Tymiński. Pięć lat później zaskakujące było zwycięstwo Aleksandra Kwaśniewskiego nad Lechem Wałęsą. W lipcu 2005 r. Donald Tusk walczył o czwarte–piąte miejsce w sondażach, ale w ciągu miesiąca stał się faworytem i wygrał I turę. W 2010 r. doszło do emocjonującej II tury, w której przewaga Bronisława Komorowskiego nad Jarosławem Kaczyńskim była mniejsza, niż przewidywano. W 2015 r. sondaże nie dawały szans Andrzejowi Dudzie, ale po świetnie przeprowadzonej kampanii prezydenckiej pokonał on Bronisława Komorowskiego. Okazało się, że młody, szerzej nieznany kandydat jest w stanie wygrać z urzędującym prezydentem. Pod warunkiem że ma odpowiednie zaplecze.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama