fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Opublikują tajny zbiór akt z IPN

Prezes IPN Łukasz Kamiński
Fotorzepa, Radek Pasterski
PiS chce zobowiązać prezesa IPN do odtajnienia całego liczącego obecnie ok. 430 metrów wyodrębnionego zbioru zastrzeżonego, zawierającego dokumenty służb specjalnych PRL.

„Rzeczpospolita" dotarła do projektu nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, który na początku tygodnia ma zostać złożony przez Klub PiS w Sejmie.

Politycy partii rządzącej zapisali w nim, oprócz głębokiej reformy Instytutu, włącznie ze zmianą trybu wyboru jego szefa, całkowitą likwidację zbioru zastrzeżonego IPN, czyli tzw. zetki. Zdaniem PiS dotychczasowa praktyka utajniania materiałów w wyodrębnionym zbiorze akt to ukrywanie prawdy o przeszłości służb komunistycznych, przestępstwach aparatu represji PRL. Służy ona, jak podkreślają politycy PiS, legalizacji bezkarnego zatrudniania ludzi dawnych służb specjalnych w służbach niepodległego państwa. A odtajniona dokumentacja afery FOZZ i kulisów afery Art B są tego najlepszym przykładem.

Według art. 18 projektowanej nowelizacji prezes IPN na całkowitą likwidację zbioru zastrzeżonego miałby trzy miesiące od wejścia ustawy w życie. O tym, które akta służb specjalnych PRL miałyby ujrzeć światło dzienne, szef Instytutu zdecydować ma w uzgodnieniu z szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, szefem Agencji Wywiadu oraz z ministrem obrony narodowej.

O gotowości odtajnienia wojskowej części „zetki" przez Antoniego Macierewicza pisaliśmy na łamach „Rzeczpospolitej" na początku stycznia. Jednak w PiS zapadła decyzja, żeby szef MON wstrzymał się z tym, by przy okazji reformy w IPN całościowo rozwiązać kwestię tajnych dokumentów PRL.

– Nie ma obecnie żadnego uzasadnienia, żeby 27 lat po wyjściu Polski z systemu komunistycznego ciągle tak wiele informacji było w zbiorze zastrzeżonym. Te informacje powinny zostać przejrzane przez szefów służb i w uzgodnieniu z szefem IPN odtajnione jak najszybciej, jeśli nie zawierają informacji o czynnych współpracownikach czy obecnych agentach polskich służb specjalnych – argumentuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą" poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Misja odtajnienia „zetki" spadnie prawdopodobnie na nowego szefa IPN. Kadencja obecnego prezesa Łukasza Kamińskiego upływa w czerwcu. Faworytem do objęcia tej funkcji jest zaufany człowiek Macierewicza, obecny szef Centralnego Archiwum Wojskowego, dr hab. Sławomir Cenckiewicz, którego szanse wzrosły po ujawnieniu teczek „Bolka".

Zbiór zastrzeżony utrzymywany jest na mocy art. 39 ustawy z 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej, zgodnie z którym „szef ABW i szef AW lub minister obrony narodowej może zastrzec, na czas określony, że do określonych dokumentów nie może mieć dostępu żadna inna osoba poza wyznaczonymi przez nich przedstawicielami, jeżeli jest to konieczne dla bezpieczeństwa państwa". Dokumenty te dodatkowo oznaczone są gryfem tajności jako ściśle tajne lub tajne.

W zbiorze znajdują się dokumenty wytworzone w okresie PRL przez SB do 31 lipca 1990 r., a w przypadku służb wojskowych do 31 grudnia tego roku. Są to zarówno teczki administracyjne, operacyjne, jak i osobowe, a także karty z kartotek operacyjnych oraz dzienników ewidencyjnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA