fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Fundusz Zasłużonych pomaga byłym działaczom opozycji

Wojciech Borowik, prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa
Fotorzepa, Darek Golik
Szef MSZ Jacek Czaputowicz przelewa dodatek przyznany mu jako działaczowi opozycji antykomunistycznej na rzecz funduszu, który wspiera dawnych działaczy podziemia.

Ustawa, która obowiązuje od 2015 r., umożliwia otrzymanie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej tym, którzy działali w organizacjach podziemnych lub stali się ofiarami represji politycznych.

Decyzję o przyznaniu uprawnień podejmuje, m.in. na podstawie opinii z IPN, szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Dotychczas do urzędu wpłynęło ponad 8,5 tys. wniosków o potwierdzenie takiego statusu. W ponad 6,1 tys. wydano decyzje pozytywne. Osoby, które go otrzymały, mają prawo wystąpić o comiesięczne świadczenie w wysokości 402,76 zł.

– Dzisiaj część tych osób przeznacza otrzymane pieniądze na Fundusz Zasłużonych – mówi nam Wojciech Borowik, prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa (SWS), które walczyło o przyjęcie rozwiązań umożliwiających państwu wsparcie finansowe działaczy podziemia.

Organizacja ta zrzesza ponad tysiąc byłych działaczy antykomunistycznych, m.in. podziemnej Solidarności, NZS, WiP czy współpracowników niezależnego ruchu wydawniczego. SWS integruje byłych działaczy oraz wspiera tych, którzy znajdują się w trudnej sytuacji bytowej czy zdrowotnej.

Dzięki otrzymanym funduszom, m.in. od osób, którym przyznano status działacza opozycji antykomunistycznej lub represjonowanej, wsparcie otrzymują najbardziej potrzebujący. – Tę kwotę przeznaczają na fundusz m.in. Jacek Czaputowicz oraz Piotr Dmochowski-Lipski – mówi Wojciech Borowik.

Prof. Czaputowicz, obecnie minister spraw zagranicznych, w latach 80. był jednym z założycieli Niezależnego Zrzeszenia Studentów i Ruchu Wolność i Pokój, a Piotr Dmochowski-Lipski – przedsiębiorca i dyplomata – dziennikarzem Radia Wolna Europa.

– Apelujemy do innych byłych działaczy, którzy znajdują się w lepszej sytuacji, by przekazali wsparcie na rzecz funduszu – dodaje Wojciech Borowik. – Pieniądze te przeznaczane są dla osób, które znajdują się w trudnej sytuacji materialnej, brakuje im na lekarstwa, czynsz, wyżywienie. Nie wszyscy otrzymują pieniądze, niektórym robi się zakupy, np. węgla lub paczek żywnościowych – opisuje Wojciech Borowik.

Z Funduszu Zasłużonych wsparcie otrzymało ok. 100 byłych działaczy podziemia. Szef SWS nie podaje ich nazwisk, ale mówi nam, że w grupie tej znajdują się m.in. członkowie struktur zakładowych Solidarności, ROPCiO, KPN, współpracownicy KOR czy Solidarności Rolników Indywidualnych. Są wśród nich także drukarze i osoby zajmujące się kolportażem podziemnych wydawnictw.

„Padli ofiarą swoich zasług dla Polski, które doprowadziły ich do więzień, bezrobocia, nieraz rozbicia życia rodzinnego. Jesteśmy im winni spłatę tego długu" – opisują przedstawiciele SWS. Jedna osoba może otrzymać ok. 2 tys. zł wsparcia.

Stowarzyszenie ma zgodę na prowadzenie zbiórki publicznej. Nad wydawaniem zebranych pieniędzy czuwa Rada Funduszu, w której skład wchodzą: Mirosław Chojecki, Jan Wyrowiński, Gabriel Janowski, Joanna Onyszkiewicz i Przemysław Miśkiewicz.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA