Choć w niedzielnym referendum większość głosujących opowiedziała się za oderwaniem się od kontynentalnej części miasta - Mestre, referendum jest nieważne.
Wzięło w nim udział zaledwie 21 proc. uprawnionych. Tymczasem, by było ważne, musiałoby do niego przystąpić co najmniej 50 proc.
Czytaj także: Wenecja - adriatycka Atlantyda
Zwolennicy separacji, zrzeszeni w Grupie 25 Kwietnia, są szczególnie rozczarowani. Spodziewali się większej aktywności jego mieszkańców, zwłaszcza po katastrofalnych listopadowych powodziach, które po raz kolejny ujawniły kruchość Serenissimy - Najjaśniejszej, jak przed zjednoczeniem Włoch nazywana była Wenecja.
Separatyści są przekonani, że gdyby Wenecja wyspowa była miastem niezależnym, znacznie lepiej kontrolowałaby sprawy dla niej najważniejsze, w tym - budowę zapory.
Czytaj także:
Zwolennicy separacji od Mestre zamierzają zaskarżyć wynik referendum, argumentując, że próg 50 proc. uczestników jest w przypadku referendum konsultacyjnego - a takie ono było - jest niewiążący.
Wenecja składa się z 11 zamieszkałych wysp. Do 1926 roku miała własną administrację, gdy reżim Benito Mussoliniego połaczył ją z przemysłowym Mestre.
Plan działał dopóty, dopóki nie spadła populacja Wenecji, wzrosło za to znaczenie Mestre i to na jego, a nie na potrzeby Wenecji przeznaczane były fundusze.
Spowodowało to, że w Mestre powstały wielkie hotele i centra handlowe, przeznaczone dla turystów, którzy Wenecję chcą tylko zwiedzić.
Zmniejszająca się populacja Wenecji jest jednym z jej największych problemów. Z poziomu 175 tys. mieszkańców w okresie powojennym, do 55 tys. obecnie.
Wielu mieszkańców uciekło z miasta przed zalewem turystów, ale i przed aqua alta, okresowo nawiedzającą Wenecję. Teraz Mestre ma trzykrotnie więcej mieszkańców niż Wenecja wyspowa.