fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Szkoccy narodowcy proponują sojusz Partii Pracy. Za referendum

AFP
Szkocka Partia Narodowa będzie dążyć do stworzenia "progresywnego sojuszu" z opozycyjną Partią Pracy, jeśli po wyborach zaplanowanych na 12 grudnia żadna partia nie zdobędzie większości w Izbie Gmin. W zamian za sojusz SNP domaga się jednak zgody na drugie referendum ws. niepodległości (pierwsze miało miejsce w 2014 roku i zakończyło się porażką zwolenników niepodległości - za oderwaniem się Szkocji od Wielkiej Brytanii zagłosowało wówczas 45 proc. respondentów).

O ofercie dla Partii Pracy poinformowała premier Szkocji i liderka SNP, Nicola Sturgeon.

Do przedterminowych wyborów w Wielkiej Brytanii dojdzie 12 grudnia, po tym jak Izba Gmin dokonała samorozwiązania w związku z impasem ws. brexitu.

Sondaże wskazują, że SNP może powiększyć swój stan posiadania w Izbie Gmin w wyniku wyborów. Wskazują też na prawdopodobne zwycięstwo torysów - ale nie wskazują jednoznacznie, że partia Borisa Johnsona zdobędzie większość w Izbie Gmin.

Sturgeon zapowiedziała, że gdyby w parlamencie żadna partia nie miała większości SNP będzie dążyć do stworzenia progresywnego sojuszu, który odsunie torysów od władzy - zapowiedziała Sturgeon.

- SNP nie będzie wspierać partii, które nie uznają (...) prawa mieszkańców Szkocji do decydowania o swojej przyszłości - dodała.

W referendum z 2016 roku ws. brexitu większość mieszkańców Szkocji zagłosowało za pozostaniem w UE. W całej Wielkiej Brytanii większość zdobyli jednak zwolennicy brexitu (niemal 52 proc.).

Partia Pracy nie wyklucza możliwości drugiego referendum ws. niepodległości Szkocji. - Stanowisko Partii Pracy idzie w dobrą stronę - podkreśliła Sturgeon co wskazuje, że "progresywny sojusz" o którym mówi, to sojusz z labourzystami.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA