fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Spłata kredytu za dziecko nie jest darowizną - wyrok NSA

123RF
Córka nie zapłaci podatku od tego, że rodzice spłacili zaciągniętą wspólnie z nią pożyczkę na zakup jej mieszkania.

Naczelny Sąd Administracyjny w środę wydał precedensowy wyrok dotyczący skutków spłaty kredytu hipotecznego zaciągniętego przez rodziców wspólnie z dzieckiem. Choć wyłącznym właścicielem mieszkania była córka, spłata zadłużenia przez ojca nie powinna być traktowana jako darowizna na rzecz dziecka.

Orzeczenie NSA pozwala spać spokojniej rodzinom, które wspólnie zaciągnęły kredyty, a takie postępowanie jest powszechną praktyką.

Urząd łapie za słowa

Chodziło o spłatę zaciągniętego w czerwcu 2007 r. kredytu na zakup mieszkania. Jedynym jego właścicielem została córka. Do kredytu przystąpili jednak również rodzice.

Sprawa wyszła na jaw w trakcie postępowania dotyczącego nieujawnionych źródeł przychodu córki. W trakcie przesłuchania powiedziała o kredycie i jego spłacie. Okazało się, że to ojciec w kilka lat spłacił cały kredyt ze swojej pensji, prawie 212 tys. zł.

W trakcie przesłuchania córka przyznała, że nie musi oddawać ojcu pieniędzy. On też powiedział, że nie będzie ich dochodził od córki.

Urząd przesłuchał też matkę, bo między nią i mężem istniała wspólność majątkowa. Również ona potwierdziła, że córka nie musi oddawać pieniędzy. Urząd uznał więc, że doszło do darowizny. Byłaby ona zwolniona z podatku, ale pod warunkiem poinformowania urzędu w terminie sześciu miesięcy od jej dokonania.

Jeśli podatnik powołuje się przed skarbówką na niezgłoszoną darowiznę, to nie dość, że jest ona opodatkowana, ale jeszcze stawka wzrasta do 20 proc.

Fiskus uznał, że 2/3 spłaconej przez rodziców kwoty to darowizna, i obliczył podatek na ponad 20 tys. zł. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy oddalił skargę córki (sygn. I SA/Gd 431/14). Uznał, że uzyskanie przez nią własności mieszkania, którego zakup sfinansowali rodzice, jest darowizną. Nie zmienia tego fakt, że była ona dokonana pośrednio. Sąd podkreślił, że wszyscy przyznali, iż przekazanie pieniędzy było bezzwrotne.

To nie sprawa urzędu, czy rodzice każą oddać

NSA uchylił ten wyrok, uzasadniając, że rodzice jako kredytobiorcy spłacali również swój dług. Na podstawie prawa cywilnego do momentu przedawnienia tego zobowiązania mogą skutecznie żądać zwrotu 2/3 spłaconej kwoty.

To, czy ze swojego roszczenia zdecydują się skorzystać, jest już ich sprawą. Ponieważ jednak roszczenie takie istnieje, nie można twierdzić, że spłata kredytu była nieodpłatnym przysporzeniem dla córki.

Sąd podkreślił, że takie stanowisko zajmuje też ostatnio minister finansów.

Sygnatura akt: II FSK 3560/14

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.maj@rp.pl

Opinia

Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce

Wyrok ma niebagatelne znaczenie dla wszystkich osób, którym w spłacie kredytu na ich mieszkanie pomaga rodzina. A do zaciągnięcia wspólnego kredytu dochodzi często. W sytuacjach wspólnej spłaty bardzo łatwo można przekroczyć pięcioletni limit 9637 zł zwolnienia z podatku, a większe darowizny od najbliższej rodziny trzeba zgłaszać, by skorzystać ze zwolnienia. Osoby takie zyskują większą pewność, że fiskus nie zażąda od nich podatku. Miałby ułatwione zadanie, bo przecież wie, kto kupił nieruchomość i jakie miał w tym czasie dochody, może więc wytypować osoby, które prawdopodobnie nie zaciągnęły kredytu samodzielnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA