Reklama

Yascha Mounk: Unia Europejska podważyła jeden z fundamentów liberalnej demokracji

Powinniśmy dążyć do uregulowania globalizacji, sprawienia, ?że międzynarodowe koncerny nie zdobędą takiej siły, aby blokować przepisy przyjmowane przez suwerenne kraje. ?Ale nie należy globalizacji dobijać - mówi Yascha Mounk, politolog.
Yascha Mounk: Unia Europejska podważyła jeden z fundamentów liberalnej demokracji

Foto: Iain Masterton/Alamy/be&w

Plus Minus: Globalizacja miała zmieść państwa narodowe, przekształcić wszystkie narody wedle jednaj matrycy. Dlaczego tak się nie stało?

Zdałem sobie z tego sprawę, kiedy wyjechałem z Niemiec na studia do Wielkiej Brytanii. Wcześniej wydawało mi się, że wszystkie kraje są do siebie w miarę podobne. I nagle zrozumiałem, że dzielą je bardzo głębokie różnice, nie tylko pod względem kuchni czy kultury, ale nawet sposobu prowadzenia rozmów. Jest to coś pozytywnego, wzbogacającego świat. Iluzją było sądzić, że globalizacja to wszystko zmiecie: nie miała aż tyle do zaoferowania, nie była tak głęboka. Podobnie jak wiara, że internet, najbardziej globalna z technologii, połączy wszystkich. Tak naprawdę tylko zwiększyła samotność ludzi. Dobrze widać to po tym, jakie narkotyki zażywają Amerykanie: w latach 80. i 90. były to przede wszystkim opiaty – kokaina, crack, LSD, ecstasy. To się bierze na imprezach, w towarzystwie, gdy ktoś chce się lepiej bawić. A teraz dominują depresanty, przyjmowane aby samotność była nieco łatwiejsza do zniesienia.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama