4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Mówi się o templariuszach, że zabił ich Filip Piękny owego strasznego poranka w piątek, 13 października 1307 r., kiedy zaatakowano Świątynię. Późniejszy o siedem lat stos na cyplu wysepki Cite, na którym spłonął wielki mistrz Jakub de Molay, byłby w tej logice tylko smutną pointą. Ale upadek zaczął się dużo wcześniej. Najpierw były fatalne sojusze, jak z brutalnie nieprzewidywalnym panem Keraku, Renaldem z Chatillon. Pycha, która pchnęła wielkiego mistrza Gerarda de Ridefort w ramiona króla Gwidona z Lusignan. I owa tragiczna bitwa pod Hittinem, po której zwycięski Saladyn kazał ściąć wszystkich rycerzy Świątyni, którzy przeżyli masakrę. Tak, nie mógł inaczej, bo przecież to oni, templariusze, sojusznicy Renalda, parli do tej bitwy i prowadzili królestwo na zatracenie. A spod Rogów Hittinu, do ostatecznej klęski było już naprawdę blisko.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Nawet popiół nie opadł jeszcze na kołnierze po końcu karnawału, a w polityce już rozpoczęły się rekolekcje, spow...
Józef Piłsudski promował ideę federacyjną wielu narodów. Roman Dmowski chciał katolickiego państwa jednego narod...
Po tegorocznym exposé szefa MSZ niektórzy mogli odnieść wrażenie, że Polska jest na skraju polexitu i tylko hero...
W dzisiejszej polityce nie chodzi bowiem już o to, aby kogokolwiek przekonać, lecz tylko zelżyć. Wtedy „nasi” z...